i miałem pytanie ale mi uciekło.
Pytanie, jak zacząć po przerwie? W sensie że znów miałem przerwę, tym razem spowodowaną kontuzją, co potem przyczyniło się do spieprzenia diety etc... I za tydzień planuję wrócić do treningów. Moje pytanie jak zacząć żeby się nie zajechać? Za każdym powrotem po przerwie dłuższej niż tydzień powtarzam sobie "spokojnie stary ,zasiedziałeś się etc" i co? Łapię za żelastwo i jak dziki zwierz wypuszczony na wolność, potem z tydzień chodzić nie mogę i takie tam. Więc jak to zrobić delikatnie a jednocześnie poczuć żelazo?
No i druga część odnośnie motywacji :/ Kontuzja mnie zniszczyła...Po tygodniu dieta sie posypała, zaczęły siępiwka, zacząłem znów palić. Ale palenie przejdzie jak tylko wrócę :D O to sie nie martwię, ale dalej w głowie mi siedzi że mogę sobie zaczep uszkodzić i takie tam...
Diagnoza lekarska to było właśnie naruszenie zaczepu mięśniowego w barku...Aczkolwiek druga lekarka powiedziała że to mi tylko naczynko pękło :D
No i ja to mam szczęście do niepowodzeń, jak wróciłem po przerwie na siłke, poprawiłem dietę, zacząłem się bardziej przykładać żeby osiągnąć jak najlepsze wyniki to szlag rękę trafił...A już miałem postawić dziennik z planem, dietą, fotki co tydzień itd...To trzeba być mną żeby mieć taki niefart.
Pytanie, jak zacząć po przerwie? W sensie że znów miałem przerwę, tym razem spowodowaną kontuzją, co potem przyczyniło się do spieprzenia diety etc... I za tydzień planuję wrócić do treningów. Moje pytanie jak zacząć żeby się nie zajechać? Za każdym powrotem po przerwie dłuższej niż tydzień powtarzam sobie "spokojnie stary ,zasiedziałeś się etc" i co? Łapię za żelastwo i jak dziki zwierz wypuszczony na wolność, potem z tydzień chodzić nie mogę i takie tam. Więc jak to zrobić delikatnie a jednocześnie poczuć żelazo?
No i druga część odnośnie motywacji :/ Kontuzja mnie zniszczyła...Po tygodniu dieta sie posypała, zaczęły siępiwka, zacząłem znów palić. Ale palenie przejdzie jak tylko wrócę :D O to sie nie martwię, ale dalej w głowie mi siedzi że mogę sobie zaczep uszkodzić i takie tam...
Diagnoza lekarska to było właśnie naruszenie zaczepu mięśniowego w barku...Aczkolwiek druga lekarka powiedziała że to mi tylko naczynko pękło :D
No i ja to mam szczęście do niepowodzeń, jak wróciłem po przerwie na siłke, poprawiłem dietę, zacząłem się bardziej przykładać żeby osiągnąć jak najlepsze wyniki to szlag rękę trafił...A już miałem postawić dziennik z planem, dietą, fotki co tydzień itd...To trzeba być mną żeby mieć taki niefart.
Krzysztof Piekarz

że ktoś będzie Cie pilnował?