Szacuny
0
Napisanych postów
57
Wiek
30 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
1182
No walka ze szwagrem nie wymaga chyba dużego doświadczenia... Przejdź się na parę miesięcy na judo i zobaczysz, myślę jednak, że niektóre rzuty są niezbyt bezpieczne w domu.
Jeśli nie możesz go obalić, to polecam gilotynę, zapnij, wejdź w gardę w stójce, wtedy gwarantuje że w końcu zejdziesz z nim do parteru i droga wolna.
Szacuny
0
Napisanych postów
57
Wiek
30 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
1182
Hubi latająca jest w BJJ, ale bardziej jako ciekawostka (choć przyznam działa, pierwsze zawody przegrałem przez latającą :) ) choć na pewno ktoś w klubie będzie umiał.
Szacuny
0
Napisanych postów
4
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
30
Chłopie powiem ci tak, 1 miech na BJJ to jest prawie nic, niby wydaje ci sie ze powalczyles, ale rzeczywiscie malo umiesz, jakbyś pół roku chociaż potrenował to mozesz i gościa 2 razy silniejszego w grapplingu szybko rozwalic, jesli on nic nie trenował. Mowie z doświadczenia
Szacuny
0
Napisanych postów
39
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
249
Do obaleń jakie ci są potrzebne dobre są zapasy. W klinczu zdecydowanie najbardziej przydają się zapasy. Ale kolego 75 kilogramów na klatę to wyciskają średnio silne dziewczyny- zawodniczki, więc sam rozumiesz czego ci brakuje. A co do BJJ to dźwignie na tzw małe stawy położą każdego nawet najsilniejszego.