Szacuny
11179
Napisanych postów
52135
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Sluchaj, nikt nie lamie normalnych desek. Rowniez nie lamie ich ja i nie mam zamiaru. W ogole nie powinno byc tamashiwari. Jesli chodzi o mokre deski, to wiem, ze cos takiego jest robione u mnie w klubie i koledzy z klubu lamiacy takie deski wcale nie ukrywaja, ze jest latwiej. Sa tak przemoczone, ze prawie sie w powietrzu nie rozlatuja. A jak na MP przed pokazem sie nosilo pustaki, to trzeba bylo bardzo ostroznie trzymac, zeby sie w rekach nie pokruszyly. Byly mokre.
(...) w tle jeziorko. Jak scena, a my jak publika. No i widze Mistrza, jak do niego podbiega taki podpity malolat nizszy o glowe, mistrz do tylu krok, rece w rozsypce, dwa sybkie strzaly, mistrz pada, malolat mu kopa. Mistrz sie podniosl jednak, pozycje przyjal w trybie magicznym, na to malolat dwa szybkie strzaly, mistrz pada i to byl koniec.
Szacuny
2
Napisanych postów
200
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
3357
Hi _bokers
deska debowa to nic; ja proponuje, żeby od dzisaj łamano metalowe sztaby i to nie położone płasko lecz postawione "na sztorc" - dla mnie inne łamanie to oszustwo...
Kamikaze
------------------------------
Kamikaze - wiater z Tater
Szacuny
11179
Napisanych postów
52135
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Jak to powiedzial znajmowy stolarz "Ja tym pajacom robie te deski. Nic nigdy nie trenowalem, a i tak sam to swoje gowno rozwale".
(...) w tle jeziorko. Jak scena, a my jak publika. No i widze Mistrza, jak do niego podbiega taki podpity malolat nizszy o glowe, mistrz do tylu krok, rece w rozsypce, dwa sybkie strzaly, mistrz pada, malolat mu kopa. Mistrz sie podniosl jednak, pozycje przyjal w trybie magicznym, na to malolat dwa szybkie strzaly, mistrz pada i to byl koniec.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52135
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Tomi: Rozwalanie desek to pozerstwo. To tylko popisywanie sie. Ogladaja to dzieciaki i mysla "ooo.. jaki on silny, pewnie kazdego pokona, jak lamie deski...", a tak naprawde przecietny 16 latek jest w stanie zlamac taka deseczke i nie jest to nic nadzwyczajnego. Ale i tak na pokazach karate mowia "nie probujcie tego w domu" (bo jeszcze wam sie uda :).
(...) w tle jeziorko. Jak scena, a my jak publika. No i widze Mistrza, jak do niego podbiega taki podpity malolat nizszy o glowe, mistrz do tylu krok, rece w rozsypce, dwa sybkie strzaly, mistrz pada, malolat mu kopa. Mistrz sie podniosl jednak, pozycje przyjal w trybie magicznym, na to malolat dwa szybkie strzaly, mistrz pada i to byl koniec.
Szacuny
53
Napisanych postów
11379
Wiek
40 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
47331
tak jak mowilem jak ktos chce oszukiwac to niech oszukuje u mnie w klubie nie ma jaj z podcinaniem desek a jak by sloje byly ulozone inaczej to by sie nawet 1czy 2 nie zlamalo
"Nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni"
10 Dan Kosolokaikan Karate
Były moderator w Stylach Tradycyjnych Uderzanych i MMA oraz byly czlonek "Elity"
Szacuny
4
Napisanych postów
627
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
9388
Mówią "nie próbujcie w domu", bo to groźnie brzmi, ale prawda jest taka, że jak ktoś w ogóle niczego nie ćwiczył i nie umie prawidłowo ułożyć pięści do uderzenia (czy w ogóle dłonim zależnie od tego, którą powierzchnią łamie), to może sobie nawet na gównianej desce zrobić krzywdę.
***
"...bowiem człowiek, który pragnie zawsze i wszędzie wytrwać w dobrem, paść koniecznie musi między tylu ludźmi, którzy nie są dobrymi."
Niccolo Machiavelli
Trenerów dzielimy na dwie kategorie:
- jedni potrafią wiele rzeczy, których nie uczą
- drudzy uczą wielu rzeczy, których nie potrafią.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52135
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Blokers: to że u was w klubie podpiłowują deski (czy co tam jeszcze z nimi robią) to nie znaczy że tak jest wszędzie- świadczy to tylko o twoim klubie. A wracając do pustaków, to fakt że pojedynczego można łamać nawet z dyni ale ustaw sobie kilka i spróbuj tego samego- krzyżyk na drogę
Problem nie leży w jakości materiału ale w jego ilości. To tak jak z gałązką- jedną złamiesz w palcach, a całą wiązkę? I to nie jest tak że te pokazy to pic na wode- nie ma siły żeby gość co nic nie ćwiczy złamał np 4 deski. Jedną, tu się owszem zgodzę ale kto łamie pojedyncze deski na pokazach??
"I must not fear. Fear is the mind-killer. Fear is the little-death that
brings total obliteration. I will face my fear. I will permit it to pass over me
and through me. And when it has gone past I will turn the inner eye to see its
path. Where the fear has gone there will be nothing. Only I will remain."
Szacuny
4
Napisanych postów
2914
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
17433
Na moment się wtrące:
1. Deska mokra jest 2-3 krotnie trudniesza do złamania niż deska sucha.
2. Tak jak opisuje Blokers nie da się złamać desek ze względu na ogromną tolerancję na przyjętą energię.
3. Złamanie 5 desek to już jest wyczyn.
4. Deski się łamie technika a nie fizyczną siłą.
5. Nikt nie podpiłowuje desek na testa bo testy służą właśnie do testowania precyzji i techniki a nie dla faktu połamania dech.
Amen...
Ps. Trochę już desek w życiu połamałem i nie zawsze jest to takie proste - czasami żeby to ocenić trzeba to po prostu zrobić a nie tylko mówić...