jakieś 7 miesiecy temu cwiczylem z kolega w parku , bylo az za ciezko . I nastepnego dnia pojechalismy na wat pocwiczyc (wojskowa akademia techniczna). Pocwiczylem tam , nie mialem juz wgl sil. Nastepnego dnia strasznie bolal mnie bark nie moglem spac mialem tak przez 2tygodnie , potem bol zaczol przechodzic. Za jakis miesiac chcialem porobic pompki (wczesniej robilem do 90) i przy 30 poczulem ten bark. Odpuscilem sobie i o tym zapomnialem , olalem go po prostu i nie robilem pompek. Wczoraj na treningu gdy robilem klate nie moglem wycisnac 50 kg bark tak jakby wykrecal mi sie do przodu , a lewa reka dawalem rade spokojnie. Po tygodniu ciezkiego treningu zauwazylem ze ciezko mi wykonywac cwiczenia w ktorych musze przyciagnac ciezar blisko ciala. Dzis probuje robic pompki i przy samej ziemi bark mi strzelal i musialem go wykrecic , inaczej bol byl nie do wytrzymania. Wyszlo na to ze nie moge zrobic 50 pompek. Mam zamiar lada dzien pujsc do lekarza , na tych treningach po ktorych to mialem wyciskalem wlasnym ciezarem :p moze sa jakies domowe rehabilitacje czy cos w tym stylu . Mam 16 lat cwicze miesnie od 4 lat :p inne cwiczenia moge normalnie robic :]. Prosze o pomoc.
Zmieniony przez - Mardeway w dniu 2011-09-02 00:26:52
Zmieniony przez - Mardeway w dniu 2011-09-02 00:26:52
Krzysztof Piekarz