Ludzie,nie szukajcie teorii spiskowych.Jeśli robiliście zakupy na stronie producenta lub na sfd to wałka nie uświadczycie.Drobinki to nic innego jak
leucyna,która "nie lubi" się rozpuszczać w wodzie,na potwierdzenie tego dodam,że kiedyś kupiłem leucynę w kapsach jakiej jednej firmy mającej swoj dział na sfd,z racji tego,że kapsy są duże,a ja mam problem z ich połknięciem,więc wsypałem zawartośc do wody i ta cholera tylko trochę się rozpuścicła,piana się pojawiła.
Dlaczego w jedym smaku się bardziej rozpuszcza, w drugim nie?Nie wiem,być może,akurat partia danego smaku dostała mniej zmieloną leucynę,no nie wiem jak to nazwać.Tak poza tym jakie to ma znaczenie,ja zawsze robię jak domer napisał,to co po wypiciu zostaje,zalewam wodą,mieszam,wychylam i wsjo paszło,jak komuś przeszkadzają drobinki,to bierze miarkę i sypie do japy,podlewa wodą i się cieszy aminek co "zaraz" będą w obiegu
