Witam. Mam 19 lat, ważę 57kg przy wzroście 182cm. To spora niedowaga :( Uprawiam akrobatykę do tego. Wiem, że mam strasznie szybką przemianę materii, zjem coś, jestem najedzony, a po niecałej godzinie znowu chce mi się jeść, czuje, że jestem głodny. Nie zawsze mam wspaniały apetyt na jedzenie, ale najczęściej mam. Posiłki jem o różnych godzinach i to przeważnie takie bezwartościowe jak np. parę kanapek z wędliną, zupka chińska. Z 3 razy w tygodniu zdarzy się, że zjem porządny obiad, jak ziemniaki z jakimś mięsem. Najczęściej to zupy. Mam tak, ponieważ moja mama, z którą tylko mieszkasz, przez cały dzień jest w pracy, ja po szkole, nie chce mi się robić obiadu. Ale nawet jakbym miał to wiem, że dużo to nie da. Dawniej miałem mały staż na siłowni, ale nie widziałem efektów, ponieważ chodziłem z przerwami, bo nie miałem kasy na karnet. I do tego jeszcze dieta, za dużo mnie to kosztowało. Chciałbym jakoś to udomowić. Proszę was, abyście dali mi rady, może nawet ułożyli dietę odpowiednią, jak jeść, o jakich godzinach i co. Z tym wyliczaniem zapotrzebowania, nie za dobrze mi wychodzi. Ale nawet jakbym ułożył sobie taką dietę, to czy mi by to coś pomogło, skoro nie chodzę na siłownię? Czy sam trening akrobatyki coś by dał? Czy pogorszył? A może by wystarczyły jakieś hantelki do domu i nimi wykonywać na różne partie mięśni ćwiczenia? Ja nie wiem, więc proszę o radę. Nie mam dużego mieszkania, ani innego miejsca, żeby zbudować własną siłownię, dlatego się pytam, czy ćwiczenia hantlami, na drążku, pompki, brzuszki, by coś dały? Plus ta dieta? Proszę o Pomoc. Z góry Dziękuję i Pozdrawiam! :)
:)
Krzysztof Piekarz