Szacuny
98
Napisanych postów
3341
Wiek
61 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
23312
Bo poprzedni raz coś takiego przytrafiło mi się z 10 lat temu.
Otóż przyszedł gość na pierwszy próbny trening, i gdy akurat byłem odwrócony, zajęty kimś innym, on uciekł z sali. Nie doczekał do końca, nie powiedział, że musi wyjść, czy że coś mu nie pasuje. Po prostu wyczekał moment, gdy byłem odwrócony i zwiał
Szacuny
98
Napisanych postów
3341
Wiek
61 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
23312
Eee, na początek kazałem mu stać tylko przez 10 minut. Potem 5 minut "brodzenia w błocie" i dopiero kolejna mała sesja stania, i to już ciekawsza - ale w jej trakcie uciekł.
Ja rozumiem, że komuś może trening zhan zhuang nie pasować, ale jak już się pojawia na treningu, to powinien podstawowe informacje o yiquanie przeczytać, żeby potem nie doznać niepotrzebnego szoku
Szacuny
25
Napisanych postów
1528
Wiek
34 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
11427
Jest sensowane wyjaśnienie.
Trening był jego powołaniem i w czasie 10min przerósł mistrza. Jego jaźń dostała objawienia a dusza zaczeła spijać czystą tchi. Stał się jednym z mistrzów i zniknął ze świata by zgłębiać swą wiedzę w innym wymiarze.
No i to drugie, że uciekł... ale nie jestem do tego przekonany.
Szacuny
16
Napisanych postów
175
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
6972
No własnie Smile,
U nas była podobna akcja. Koleś przyszedła na pierwszy trening. Po 15min zasymulowal kontuzje dostał klucz od sztni i spokojnie poszedł czyścić kieszenie.A my w naiwności trenowalismy dalej. Na szczęście zabrał tylko kasę. Dokumenty, klucze itp zostały.
Taki był "sprytek".