5ty tydzien redukcji (praktycznie 0 typowego zrodla wegli - LC) od ~tygodnia robi sie tragicznie. Kompletnie nie chce mi sie jesc, dzial kuchnia znam (probowalem juz 3 przepisy ostatnimi dniami), rybe zamiast miecha, rozne rodzaje miecha - nic. Te miecho to jem, bo jem, wciskam sila woli na chama.
Dokladniej przyczyny tego nie znam. Zastanawiam sie tylko, czy na tydzien, dwa moge do diety wprowadzic wiecej twarogu (wiem, kiepski na redukcje) i jaj, a ograniczyc miecho (jaja i twarog w odpowiedniej formie jeszcze jako tako bezproblemowo jem).
Na teraz wyglada to +/- tak
3 jaja
200g miecha
100g miecha
po tren. wpc
100g miecha
150g twarogu
A na najblizszy okres chcialbym zrobic cos takiego:
3 jaja
3 jaja
100-150g miecha
po tren. wpc
150g twarogu
150g twarogu
Sera ponad 1 kostke, 6 jaj, troche pc i tylko 1 kotlet. Przejdzie cos takiego?
Czy jako inna opcje wyprobowac jakis preparat na apetyt? Podejrzewam, ze tu lezy przyczyna (jestem na spalaczu), bo nawet jak widze cos slodkiego to i na to nie mam zbytnio duzej ochoty jak to zawsze bylo.
Dokladniej przyczyny tego nie znam. Zastanawiam sie tylko, czy na tydzien, dwa moge do diety wprowadzic wiecej twarogu (wiem, kiepski na redukcje) i jaj, a ograniczyc miecho (jaja i twarog w odpowiedniej formie jeszcze jako tako bezproblemowo jem).
Na teraz wyglada to +/- tak
3 jaja
200g miecha
100g miecha
po tren. wpc
100g miecha
150g twarogu
A na najblizszy okres chcialbym zrobic cos takiego:
3 jaja
3 jaja
100-150g miecha
po tren. wpc
150g twarogu
150g twarogu
Sera ponad 1 kostke, 6 jaj, troche pc i tylko 1 kotlet. Przejdzie cos takiego?
Czy jako inna opcje wyprobowac jakis preparat na apetyt? Podejrzewam, ze tu lezy przyczyna (jestem na spalaczu), bo nawet jak widze cos slodkiego to i na to nie mam zbytnio duzej ochoty jak to zawsze bylo.
Krzysztof Piekarz