Szacuny
1
Napisanych postów
157
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
5188
Niektorzy z Was pisza o japoskich mistrzach, honorze z takim przekonaniem jakby u nich trenowali Prawda jest zupelnie inna. Sposob postrzegania japonskich mistrzow (szczegolnie karate) zostal uksztaltowany rzez filmy (np. KarateKid), ksiazki i inne badziewia. To sa tacy sami ludzie jak my, roznica polega na tym, ze oni nie beda sie odwolywac do "filozofii walki bez walki". Takie badziewie zostalo stworzone na potrzby czlowieka zachodu... Japonczycy trenuja sztuki walki z powodu ich praktycznego zastosowania (samoobrona) a nie jakich pseudofilozoficznych dywagacji...
Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
W sumie wszyscy odwołujecie się do tego "co widzicie", ale przecież przeczytajcie słowa samego twórcy karate G. Funakoshiego (twórcy shotokan), który przecież mówi, że karate nie jest agresją, KARATE NI SENTE NASHI, sam stworzył zasady na podstawie całego swojego życia, by unikać walki jako takiej, a jedynie gdy jest zaatakowany, a sam mógłby tylko jednym uderzeniem zabić przeciwnika!!
To jest nauczyciel na którym warto się wzorować, a z pewnością i on brał pod uwagę, że znajdą się tacy, co z karate zrobią tylko pretekst by przy każdej okazji się bić.
Nie uważam żadne zapasy za mordobicie, ani żaden inny styl, jedynie te przejawy sztuk walk, w których "karatecy" uderzają nogami i rękami bez większego celu...
Szacuny
4
Napisanych postów
2914
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
17433
Tak Funakoshi stworzył taki system unikania walki, że przez życie całe z nikim nie walczył - co przez wielu było odbierane za oznakę słabości i wnet po jego śmierci zaistaniały walki, również sportowe.
Przemyśl to i nie opowiadaj bajek - przede wszystkim sobie.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
NO NIESTETY OZNAKĄ SŁABOŚCI JEST GŁUPIE PODEJMOWANIE WALKI, PRAWDZIWYM WOJOWNIKIEM JEST TEN, KTO NIE WYKONUJĄC ANI JEDNEGO RUCHU JUŻ WYGRYWA! TAKI BYŁ św.pamięci Funakoshi, a Ci co uważają go za słabego, to chyba tylko dlatego, że mentalnie nie dorośli do praktykowania sztuk walki. Trzeba zadać sobie wpierw pytanie czym są sztuki walki!? Tu jest sedno
:)
Szacuny
2
Napisanych postów
200
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
3357
Mam kumpla ktory nigdy nie walczyl - wielki mistrz- tylko jest jedno "ale" nic nigdy nie cwiczyl, a mial jakiegos takiego "fuksa" ze niegdy nie znalaz sie w sytuacji ktora wymagalaby uzycia piesci...
------------------
pozdrawiam
Kamikaze
------------------------------
Kamikaze - wiater z Tater
Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
no cóż każdy ma prawo po swojemu interpretować karate, jedni ograniczają to do walki, inni do formy, a jeszcze inni wszystko naraz akceptują, czyli całe karate, ale każdy ma prawo iść swoją drogą karate-do
:)
Szacuny
53
Napisanych postów
11379
Wiek
40 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
47331
karate ma przede wszystkim sluzyc do samoobrony a wiec z gory zakladamy ze najistotniejsza czescia karate jest walka
inna sprawa jest czy wykozystamy te umiejetnosci dobrze czy zle
"Nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni"
10 Dan Kosolokaikan Karate
Były moderator w Stylach Tradycyjnych Uderzanych i MMA oraz byly czlonek "Elity"
Szacuny
7
Napisanych postów
516
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
10479
Karate to walka i powinno służyć do tego do czego zostało stworzone – filozofia i owszem ale nie jako podstawa . Jak już będziesz uznanym mistrzem ( wielokrotnie sprawdzonym w walce ) możesz sobie pozwolić na „ filozoficzne” podejście , nikt Ci wtedy nie zarzuci ,że unikasz walki ze strachu . Filozofia Karate to dążenie do doskonałości ( w sensie sztuki walki ) ciągła nauka i robienie postępów .