ci kolesie walczący do upadłego o komórke bo już"3 miesiące"(hehehe) ćwiczą (szczególnie zmacek, który leje gości pod skrzudłami ochronnymi swojego "trenera") powinni sobie uświadomić, że nieraz wystarczy tylko raz dostac wprdl żeby juz przestac nawet pisac.a w przypadku posiadania kosy lub innego niebezpiecznego narzedzia przez napastnika to nawet zycie w tej "dzielnej" obronie mozna stracić.
po co ryzykować? najlepszym przykładem jest właśnie zachowanie się helpa > dał i nic się nie stało.nawet gdyby go okradli to tez by się stało niewiele.walka w pociągu z dwoma przeciwnikami gdy ja siedze o oni nade mną stają nie ma najmniejszego sensu.co innego na ulicy gdy ja i oni stoją.
poza tym jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy : w przypadku podjęcia obrony swojej komórki (bo o biciu nic kolesie nie mówili i nie atakowali)możemy sie wpakowac w sytuację kiedy to my będziemy sprawcami przestępstwa a to się absolutnie nie opłaca.
rady: zapamietaj jak wyglada koles który ciebie okradł-ubranie>sportowiec czy lump.ba! spróbuj nawiązac z nim kontakt.może pozwoli ci zatrzymac kartę SIM ?może truknie coś co pozwoli ustalić gdzie mieszka ? zapamietaj gdzie wysiądą z pociągu.spytaj konduktora gdzie wsiedli.poszukaj kogoś kto może ci pomóc > np.trzech większych kolesi którzy zrobią dobry uczynek...tkz.zatrzymanie obywatelskie i oczywiście oddadzą ich w ręce policji lub "tylko" odbiora komórkę..
wczesniej spisz sobie numer fabryczny komórki (lub IMEI) który zapodasz glinom gdy będziesz składał doniesienie o dokonaniu kradzieży..zapamietaj twarze jesli dasz radę bo na policji dostaniesz do ogladania zdjęcia gości notowanych-może któregoś rozpoznasz?
no i przede wszystkim zachowaj spokój.
""wolę żeby mnie dwunastu sądziło niż żeby mnie sześciu niosło""
po co ryzykować? najlepszym przykładem jest właśnie zachowanie się helpa > dał i nic się nie stało.nawet gdyby go okradli to tez by się stało niewiele.walka w pociągu z dwoma przeciwnikami gdy ja siedze o oni nade mną stają nie ma najmniejszego sensu.co innego na ulicy gdy ja i oni stoją.
poza tym jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy : w przypadku podjęcia obrony swojej komórki (bo o biciu nic kolesie nie mówili i nie atakowali)możemy sie wpakowac w sytuację kiedy to my będziemy sprawcami przestępstwa a to się absolutnie nie opłaca.
rady: zapamietaj jak wyglada koles który ciebie okradł-ubranie>sportowiec czy lump.ba! spróbuj nawiązac z nim kontakt.może pozwoli ci zatrzymac kartę SIM ?może truknie coś co pozwoli ustalić gdzie mieszka ? zapamietaj gdzie wysiądą z pociągu.spytaj konduktora gdzie wsiedli.poszukaj kogoś kto może ci pomóc > np.trzech większych kolesi którzy zrobią dobry uczynek...tkz.zatrzymanie obywatelskie i oczywiście oddadzą ich w ręce policji lub "tylko" odbiora komórkę..
wczesniej spisz sobie numer fabryczny komórki (lub IMEI) który zapodasz glinom gdy będziesz składał doniesienie o dokonaniu kradzieży..zapamietaj twarze jesli dasz radę bo na policji dostaniesz do ogladania zdjęcia gości notowanych-może któregoś rozpoznasz?
no i przede wszystkim zachowaj spokój.
""wolę żeby mnie dwunastu sądziło niż żeby mnie sześciu niosło""
""wolę żeby mnie dwunastu sądziło niż żeby mnie sześciu niosło"" http://www.przepisy.e-box.pl/phpbb/
.
"RUTKOWSKI PATROL"
Weź mój przykład, moją głowę zdobią szramy. Dzięki temu w moim życiu zaszły zmiany
"Każda zbrodnia powinna zostać wykryta a jej sprawca ukarany"
) zegarek zdazylem raz schowac do rekawa w ogole odeszlem od kolesi na pare metrow mowiac zaraz przyjde schowalem zegarek i wrocilem hehe
Irc
Irc