Stoczył dwie wojny z Gołotą teraz jest bankrutem!
TERAZ
boxingnews.pl
Tego chyba nikt się nie spodziewał! Niegdyś niekwestionowany mistrz świata wagi ciężkiej, który miał na swoim koncie tytuły federacji WBO, WBC oraz IBF dziś jest bankrutem. Ridick Bowe [43 (
KO 33) - 1 (KO 0)], bo o nim mowa doprowadził się do stanu, w którym w wieku 43 lat został nie tylko bez grosza, ale z wielomilionowymi długami. Bokser, który w 1996 roku stoczył dwie ringowe wojny z Andrzejem Gołotą [41 (KO 33) - 8 (KO 5) - 1] dziś ledwo wiąże koniec z końcem.
Gdy odchodził z zawodowego ringu po drugiej walce z Andrzejem Gołotą miał na koncie 15 mln dolarów. Wielu drwiło, że popularny 'Big Daddy' uciekł od boksu właśnie przez Gołotę, który dwukrotnie w walce z nim został zdyskwalifikowany za uderzenia poniżej pasa. Walka ta przeszła do historii boksu, ale konsekwencje przejścia na emeryturę dla Bowe'a okazały się tragiczne. Bokser ma dziś ponad 4 mln dolarów długu i musi ratować się udziałem w reklamowaniu podrzędnych produktów oraz sprzedażą gadżetów z własnymi autografami. Pięściarz stracił ponad 3 mln dolarów inwestując w bardzo ryzykowne fundusze inwestycyjne. Bowe miał podobne problemy do Mike Tysona, ponieważ zaraz po tym, jak pojawiały się na jego koncie pieniądze dokoła niego pojawiała się także gromada nowych 'przyjaciół'. Pięściarz wydawał także ogromne pieniądze na uszczęśliwianie swojej dalszej i bliższej rodziny. Swego czasu normą było to, iż Bowe kupował dla członków swojej rodziny dom lub bardzo drogi samochód.
Kilka lat temu Bowe ogłosił bankructwo, ale i tak nie udało mu się uciec przed długami. Bokser źle zainwestował swoje pieniądze i dlatego niespodziewanie w 2004 roku pojawił się w ringu. Bowe stoczył 3 pojedynki, ale ich poziom był żenujący. Pięściarz znany z wielkich ringowych wojen kompromitował się się tocząc walki na pełnym dystansie z rywalami uważanymi za trzecioligowych bokserów.
Szczytem ubóstwa i upadku pięściarza, który swego czasu nokautował w ringu słynnego Evandera Holyfielda było pojawienie się mistrza na tzw. pchlim targu. Riddick Bowe nie pojawił się tam jednak jako gość, a jako jeden ze sprzedających. Pięściarz zasiadł za rozkładanym stolikiem i rozpoczął sprzedaż gadżetów sygnowanych jego podpisem. Bokser wycenił rękawice ze swoim autografem na 65 dolarów i w towarzystwie żelaznego rycerza starał się pozyskać klientów.
- “Wszystkie miliony dolarów, które zarobiłem przepadły. To jest smutna historia. Co by się nie działo wiem, że Bóg jest ze mną. Nie jestem idealny, ale nie jestem złym człowiekiem. Bóg powołał mnie do życia i jeszcze ze mną nie skończył.” - powiedział zafrasowany Bowe.
Bowe starał się kilkukrotnie wrócić na ring, ale żadna ze stacji telewizyjnych ani grup bokserskich nie była zainteresowana jego osobą. Dziś wielki Ridick Bowe nie pławi się w luksusie i myśli raczej jak związać koniec z końcem, a nie jak wydać kolejny milion.
http://www.boxingnews.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=24080:stoczy-dwie-wojny-z-goot-teraz-jest-bankrutem-&catid=1:latest-news#comments
Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2011-03-09 11:49:42