Wybaczcie, jeśli pytanie wyda wam się głupie/zbędne/bzdurne itp.
Otóż w najbliższym czasie zamierzam rozpocząć treningi bjj w warszawskiej Copa Cabanie (grupa początkująca). Problem w tym, że obecnie mogę się pochwalić kondycją średnio żywotnej 70-latki - największym wysiłkiem fizycznym, jaki podejmowałam w ostatnich 2 latach było wejście po schodach na 3 piętro, ew. okazjonalne pogo na koncertach
Pytanie jest, czy lepiej byłoby mi:
a) pochodzić najpierw na siłkę/basen/poćwiczyć w domu/itp. i trochę się rozruszać
b) uderzać prosto na bjj i najwyżej przez kilka najbliższych tygodni robić z siebie ofiarę, która pada na twarz po 5 min rozgrzewki
No i oczywiście pojawia się też pytanie, na ile sensowne (bo że możliwe, to wiem) jest wbijanie się tam teraz, zamiast np poczekać do nowego 'naboru', który jest diabli wiedzą kiedy.
Dzięki za wszelkie odpowiedzi, porady i temu podobne. SOG, oczywiście, poleci
Otóż w najbliższym czasie zamierzam rozpocząć treningi bjj w warszawskiej Copa Cabanie (grupa początkująca). Problem w tym, że obecnie mogę się pochwalić kondycją średnio żywotnej 70-latki - największym wysiłkiem fizycznym, jaki podejmowałam w ostatnich 2 latach było wejście po schodach na 3 piętro, ew. okazjonalne pogo na koncertach
Pytanie jest, czy lepiej byłoby mi:
a) pochodzić najpierw na siłkę/basen/poćwiczyć w domu/itp. i trochę się rozruszać
b) uderzać prosto na bjj i najwyżej przez kilka najbliższych tygodni robić z siebie ofiarę, która pada na twarz po 5 min rozgrzewki
No i oczywiście pojawia się też pytanie, na ile sensowne (bo że możliwe, to wiem) jest wbijanie się tam teraz, zamiast np poczekać do nowego 'naboru', który jest diabli wiedzą kiedy.
Dzięki za wszelkie odpowiedzi, porady i temu podobne. SOG, oczywiście, poleci

Mother north - how can they sleep while their beds are burning?
Krzysztof Piekarz
