Uprzyjemnianie sobie czasu słodyczami z reguły kojarzy się z nadmiarem cukru oraz tłuszczu, i koniec końców kalorii w diecie. Nie same kalorie jednak są tutaj najgorsze, a dobór surowców i półproduktów. Otóż słodycze, które tworzą największe koncerny żywnościowe na świecie, z reguły produkowane są z większym nastawieniem na zysk, aniżeli zdrowie konsumentów.

Pralinki, które nie wywołują wyrzutów sumienia

Zarówno spożywanie, jak i wręczanie komuś bliskiemu w prezencie klasycznych, nadziewanych czekoladek może wywołać wyrzuty sumienia. Zazwyczaj charakteryzują się one bowiem przewagą cukru oraz taniego tłuszczu w składzie, które zachwiać mogą zarówno gospodarką glukozowo-insulinową, jak i cholesterolową.

Przekazując takie produkty w formie podarunku dla przyjaciół czy rodziny, trzeba pamiętać, że cukrzyca i miażdżyca, które wchodzą wraz z otyłością i nadciśnieniem w skład zespołu metabolicznego to poważne zagrożenia dla życia. Dodatkowo można wtedy niechcący przyczynić się do rozregulowania układu nagrody w mózgu osoby otrzymującej taki „prezent”, gdyż myśl o słodyczach będzie w następstwie przywoływać miłe wspomnienia spędzonego wspólnie czasu. Szczególnie może to dotyczyć osób, które „lubią podjeść”.

Pralinki, które nie rujnują zdrowia

Cukier, który wykorzystywany jest w przetwórstwie słodyczy, nie tylko nadaje słodki smak, ale również bierze udział w kreowaniu konsystencji danego produktu. Im więcej jest cukru, tym gęstsza i bardziej lepka jest struktura każdego kęsa. Warto zaznaczyć, że im dłużej cukier ma kontakt z zębami, tym bardziej niekorzystny wywiera on wpływ na szkliwo.

Zupełnie odwrotne do cukru działanie wykazują substancje zaliczane do polioli. Związki takie jak matlitol są słodkie, jednak nie szkodzą zębom oraz mają minimalny wpływ na równowagę energetyczną, oraz gospodarkę glukozowo-insulinową. Znajduje on zastosowanie zarówno w produkcji czekoladowych polew, jak i różnego rodzaju nadzień.

Tłuszcze, które z reguły znajdują się w konwencjonalnych słodyczach, z pewnością nie mogą być uznane za zdrowe, ani nawet neutralne dla zdrowia. Często jest to olej palmowy lub inne tłuszcze, które poddaje się procesowi hydrogenacji, czyli utwardzania.

Proces ten sprawia, że związki lipidowe z olejów nie mogą być odpowiednio wykorzystywane przez organizm i sprzyjają stanom zapalnym, które w perspektywie długoterminowej przyczyniają się do zwiększenia ryzyka wystąpienia licznych chorób, w tym chorób serca. Z punktu widzenia produkcyjnego tłuszcze utwardzone np. ułatwiają utrzymanie stabilnej konsystencji wyrobu. Rozwiązaniem bardziej neutralnym dla zdrowia od tego typu tłuszczy są oleje rzepakowy oraz niekiedy słonecznikowy.

Pralinki na każdą okazję

Produkty, które odbiegają od norm słodyczy produkowanych przez światowe koncerny, same stają się powoli normą. Mogą bowiem przyczynić się do zatrzymania negatywnych zmian wywoływanych w organizmie przez nadmiar cukru czy tłuszczy utwardzonych. Wręczając komuś bliskiemu lub samemu / samej sobie coś słodkiego warto rozważyć sięgnięcie po nowe pralinki bez cukru i oleju palmowego, które dostępne są w 2 wersjach smakowych: czekoladowej z nugatowym nadzieniem oraz biało-czekoladowej z kremem cynamonowym.

Komentarze (0)