Witam. Mam dosyć amatorskie, aczkolwiek według mnie trochę problematyczne pytanie.
Mianowicie jak to jest ze spalonymi kaloriami/tłuszczem, a potem? Czy jeśli bardziej się spocę to znaczy, że więcej spaliłem?
Przykład:
W domu jak jeżdżę na orbitreku 60 minut, to mogę koszulkę wycisnąć, natomiast jeśli jeżdżę rowerem po dworze, to ledwo lekko pod pachami spocony. Wiadomo w domu 23 stopni, na dworze np. 5 stopni. Jednak jak to ma się do spalonego tłuszczu/kalorii? Czy jeśli bardziej się spocę, bo jest cieplej, to dużo więcej spaliłem?
Pozdrawiam i dziękuję z góry! :)
Mianowicie jak to jest ze spalonymi kaloriami/tłuszczem, a potem? Czy jeśli bardziej się spocę to znaczy, że więcej spaliłem?
Przykład:
W domu jak jeżdżę na orbitreku 60 minut, to mogę koszulkę wycisnąć, natomiast jeśli jeżdżę rowerem po dworze, to ledwo lekko pod pachami spocony. Wiadomo w domu 23 stopni, na dworze np. 5 stopni. Jednak jak to ma się do spalonego tłuszczu/kalorii? Czy jeśli bardziej się spocę, bo jest cieplej, to dużo więcej spaliłem?
Pozdrawiam i dziękuję z góry! :)
Krzysztof Piekarz