SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Mięśnie NIE spalają tłuszczu

temat działu:

Odżywianie i Odchudzanie

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 6884

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 432 Wiek 36 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 11565
Wyrobić sobie mięśnie to mało, by nasza przemiana materii przyspieszyła, tak jak byśmy chcieli. Żeby mieć szczupłą sylwetkę nie należy przede wszystkim zapominać o haśle „Precz z lodami i ciastem!".

Kiedy tylko słyszę o cudownych metodach zwiększania spoczynkowej przemiany materii [wydatku energii niezbędnym do podtrzymania funkcji organizmu w spoczynku, z ang. RMR - przyp. Onet] coś mi mówi, że to kolejne bzdury. Często się słyszy, że każdy kilogram mięśni spala sto dodatkowych kalorii dziennie nawet wtedy, kiedy znajdujemy się w spoczynku. Jeśli więc wyrobisz sobie pięć kilo mięśni, wskaźnik spoczynkowej przemiany materii zwiększy ci się o 500 nadprogramowych kalorii w skali jednego dnia.

Sprawdź, jaką masz przemianę materii
Plan ćwiczeń dostoswany do twoich potrzeb i możliwości

Całkiem nieźle! Ale i kompletnie bez sensu. Choć nie wiadomo skąd się to przekonanie wzięło, niemal każde pismo poświęcone kwestii fitnessu prędzej czy później drukowało rewelację na temat „stu kalorii na każdy kilogram mięśni". Owczemu pędowi uległy nawet autorytety w dziedzinie odchudzania, zalecając wyciskanie jako cudowny środek pozwalający stracić kilogramy. W czasie wykładu na spotkaniu National Cosmetology Association w 2007 roku dr Mehmet Oz oznajmił, że „mięśnie spalają ok. 50 razy więcej kalorii, niż tłuszcz". Autor bestsellera „Body for Life" Bill Phillips napisał, że „dzięki treningowi oporowemu można wyraźnie zwiększyć tempo przemian metabolicznych… Dla osób chcących schudnąć jeszcze lepsze od aerobiku jest podnoszenie ciężarów". A w książce „8 Minutes in the Morning" Jorge Cruise przekonuje, że program jego ćwiczeń „w ciągu pierwszych kilku tygodni pomoże ci wypracować nawet 2,5 kg mięśni, pozwalając ciału spalać 250 nadprogramowych kalorii dziennie".

Zyskać 2,5 kg mięśni w kilka tygodni? Zaraz, zaraz. Weźmy na przykład mnie. W ciągu kilku lat wytrwałego podnoszenia ciężarów przybyło mi ok. dziesięciu kilo mięśni. Jeśliby wspomniana teza była prawdziwa, to dla spoczynkowej przemiany materii na każdy dzień powinienem zyskać tysiąc dodatkowych kalorii. Dość dokładnie pilnuję bilansu energii i zapewniam, że do tego nie doszło. A szkoda, bo codzienny tysiąc nadprogramowych kalorii mógłby oznaczać niezłe, bezkarne wyżerki albo chipsy z lodami.

Oprócz tego, że dzięki nowo nabytym mięśniom stałem się niezwykle pożądany jako mężczyzna do otwierania słoików, właściwie cóż mi po nich? Aby się tego dowiedzieć, zgłosiłem się do Claude’a Boucharda z Pennington Biomedical Research Center w Baton Rouge (USA), autora książek i publikacji na temat otyłości i metabolizmu. Powiedział mi, że mięśnie mają bardzo mały udział w spoczynkowej przemianie materii (RMR). „Działanie mózgu pochłania niemal 20 proc. RMR" - tłumaczył. „Pracujące bezustannie serce odpowiada za kolejne 15-20 proc. - tyleż co wątroba, która pracuje nawet wtedy, kiedy śpimy. A mamy jeszcze nerki, płuca i różne tkanki. Dla mięśni zostaje zaledwie 20-25 proc. kalorii z całej puli spoczynkowej przemiany materii".
Jeśli więc się zarzynasz unosząc ciężary i ambitnie powiększasz masę mięśni o 20 proc., twoja mordęga przekłada się na zaledwie cztero-pięcioprocentowy wzrost spoczynkowej przemiany materii. Jeśli u ważącego ok. stu kilogramów mężczyzny metabolizm w spoczynku pochłania ok. dwóch tysięcy kalorii, to 20-procentowy wzrost masy mięśni oznacza zużycie zaledwie 80-100 dodatkowych kalorii z tej puli.

Aby było ciekawiej, dokładniej przyjrzyjmy się liczbom, uwzględniając rolę obecnego w organizmie tłuszczu. Powołując się na fachową literaturę na temat metabolizmu i biochemii Bouchard wyjaśnił mi, że kilogram mięśni w spoczynku spala 12 kalorii dziennie, a kilo tłuszczu - ok. czterech kalorii. A zatem mięśnie w spoczynku są tylko trzy razy bardziej aktywne metabolicznie niż tłuszcz, a nie - pięćdziesiąt, jak każe wierzyć mit.

Znów posłużę za doświadczalnego królika, by coś wykazać. 10 kilo mięśni, jakie zyskałem dzięki latom ciężkiej pracy, równa się 120 nadprogramowym kaloriom dla mojego metabolizmu spoczynkowego. Niby coś, a jednak daleko im do tysiąca. Robiłem też całą masę ćwiczeń aerobowych i przestrzegałem diety, by zgubić 25 kilo tłuszczu, a to znaczy, że z puli spoczynkowej przemiany materii traciłem jednocześnie sto kalorii dziennie. Po tych wszystkich ćwiczeniach liczba kalorii, jakie w sumie spalam każdego dnia, zwiększyła się zaledwie o 20, przekładając się na jedną trzecią ciastka Oreo. Wielkie mi halo.

Nie myślcie, że nie lubię ciężarów; wyciskam cztery godziny w tygodniu, bo to świetna sprawa - wzmacnia, zagęszcza kości i poprawia wytrzymałość tkanki łącznej. Hartuje mnie też na wypadek urazów, jakie mogą się zdarzyć podczas innych ćwiczeń. A żona twierdzi, że od szyi w dół robi się ze mnie ciacho. Bill Phillips napisał mi, że podnoszenie ciężarów jest dla utraty tłuszczu lepsze, gdyż „każdy nowy kilogram tkanki mięśniowej zwiększa totalny wydatek energetyczny/metabolizm", i że „same ćwiczenia aerobowe nie dają takiej korzyści". Ze sporej liczby badań wynika jednak, że intensywna aktywność aerobowa (taka jak bieganie) powoduje, że przez godzinę spalamy dwa razy większą liczbę kalorii, jak podczas intensywnego podnoszenia ciężarów, i że metaboliczny kopniak związany z powiększoną masą mięśni nie wystarcza, by tę różnicę zrównoważyć. (…) Pobieżny przegląd badań:
W 1995 roku naukowcy z holenderskiego Uniwersytetu Limburgii opublikowali w „Medicine & Science in Sport & Exercise" wyniki badań 21 mężczyzn i orzekli, że trening z ciężarami „nie ma wpływu" na spoczynkową przemianę materii. (…)
W 1992 roku badacze z amerykańskiego University of Texas w Austin porównali u 47 mężczyzn skutki intensywnego podnoszenia ciężarów i intensywnych ćwiczeń aerobowych. Na łamach „American Journal of Clinical Nutrition" wspomnieli, że „spoczynkowa przemiana materii nie zmieniła się znacząco po żadnym programie treningów".

Zapewne samo podnoszenie ciężarów powoduje spalenie kalorii, ale liczy się również intensywność ćwiczeń. W 1988 roku eksperci z University of Alabama w Birmingham relacjonowali na łamach „Journal of Applied Sport Science Research" badanie przeprowadzone na 17 osobach, u których porównano spalanie kalorii w trakcie podnoszenia ciężarów lżejszych i cięższych.

Wyliczenia dotyczyły treningów, których uczestnicy w sumie unieśli po tyle samo kilogramów (przy założeniu, że trzykrotne uniesienie 50 kg daje taką samą „masę", co jednorazowe szarpnięcie 150 kilo). Badacze doszli do wniosku, że kiedy ćwiczący podnosili ciężary z intensywnością 80-procentową, zużywali trzy razy więcej energii, niż gdy podnosili ciężary z intensywnością 20-procentową.

W naszych rozważaniach nie można zapomnieć o tym, co dla utraty na wadze najważniejsze: co zjadamy. „Wszystko i tak sprowadza się do tego, że 90 proc. utraty na wadze wynika z diety" - twierdzi badaczka zjawiska otyłości, metabolizmu oraz endokrynolog, dr Sue Pedersen z Calgary. „Badania dowodzą, że same ćwiczenia nie prowadzą do schudnięcia".
Innymi słowy bieganie ani podnoszenie ciężarów nie sprawi, że zgubisz brzuch, jeśli po wysiłku folgujesz sobie i sięgasz po łakocie.

Autor: James S. Fell Źródła: Los Angeles Times


Co o tym sądzicie
p.s. błąd w tytule miało być mięśnie NIE spalają tłuszczu

Zmieniony przez - james28 w dniu 2011-09-21 20:16:27

Zmieniony przez - james28 w dniu 2011-09-21 20:27:58
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120

Ranking TOP10 spalaczy tłuszczu

Chcesz wspomóc walkę z niechcianym tłuszczem? Zastanawiasz się jaki produkt wybrać?

Zobacz ranking
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 6 Napisanych postów 47 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 319
Kolejne 'amerykańskie' badania, które wykazują tyle co nic.

To, że mięśnie nie spalają tłuszczu to chyba oczywiste jest. Jedynie się przyczyniają do wolniejszego odkładania bo więcej potrzebują kcal w porównaniu do tłuszczu-co z resztą jest napisane w artykule.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 40 Napisanych postów 7165 Wiek 31 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 30760
Zmieniłem nazwę tematu. Cóż, osobiście nie potrafię się odnieść do tego, o ile mięśnie potrafią podwyższyć spoczynkową przemianę materii, ale jest to też sprawa osobnicza. Są ludzie, których zapotrzebowanie po latach treningu wzrasta dwukrotnie, bądź nawet więcej, więc coś w tym jednak jest. Pomijając fakt głupich obliczeń to trening siłowy to nie jest tylko ilość kcal spalana w danym czasie. Tu się wszystko rozbija o epoc oraz o odpowiedzi hormonalne jakie trening daje. Siedząc na doopie raczej nie podwyższysz poziomu HGH, testosteronu czy insuliny (w ten pożądany sposób), za to na pewno chętnie podskoczy korttyzol, insulina (działając gł. na tk. tł).

Oczywiście, że wszystko zależy od diety, co przez cały czas staram się udowodnić, ale dieta powinna iść zawsze w parze z treningiem, który to podkręca metabolizm i którym to możemy w odpowiedni sposób nakierować organizm pod kątem tego 'co ma rosnąć, a co maleć'.

Po krótce.

/pozdr
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10857 Napisanych postów 49489 Wiek 27 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 57816
Mięsień wykonuje pracę, więc potrzebuje zasilania. Zwykły proces mechaniczny, do którego potrzebna jest energia. A energia dla mięśni to właśnie kalorie. Więcej mięśni, to więcej pracy i większe spalanie.
To jest tak jak z silnikami. Silnik 1,3 litra pali przecież dużo mniej niż silnik 3 litrowy.
Z czystej fizyki wynika, że mięśnie muszą metabolizm podnosić.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 432 Wiek 36 lat Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 11565
Też tak uważam nawet jeśli nieznacznie podwyższają metabolizm spoczynkowy to i tak warto je ćwiczyć z wielu innych powodów,choćby odpowiedzi hormonalnej etc
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 40 Napisanych postów 7165 Wiek 31 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 30760
No jeszcze miałem dodać, że metabolizm spoczynkowy jest w praktyce właściwie nieistotny. No bo kogo to obchodzi o ile podniesie się zapotrzebowanie na kcal podczas zawodowego opyerdalania sie? z reguły, gdy ludzie chcą się za siebie wziąć to zaopatrują sięw jakąś dietę i jakieś ćwiczenia, i to jest oczywiscie, że podczas ruchu, który wykonujemy przez praktycznie cały dzień, mieśnie potrzebują znacznie większej ilości energii niż np. w/w tłuszcz. Ile konkretnie - zostawmy to jajogłowym.

/pozdr
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Dieta na mase a raaczej jedzenie na "siłe"

Następny temat

Wioślarz na aeroby ?

Dzem