Siema
Dobre pytanie, bo różnica w dawkach między Hepatica a NOW potrafi być nawet 5-10x. Krótka odpowiedź: nie, większe dawki enzymów NIE przekładają się liniowo na lepsze trawienie.
Enzymy trawienne działają na zasadzie katalizy substratu, czyli piszac proto rozkładają białka, tłuszcze i węglowodany do postaci wchłanialnej w jelitach. W zdrowej trzustce produkcja endogenna pokrywa 100% zapotrzebowania przy normalnych porcjach. Kiedy „bombardujesz" jedzenie dużą dawką proteaz/lipaz/amylaz, enzymy szybko nasycają substrat i po osiągnięciu pełnego rozkładu każda kolejna cząsteczka enzymu jest biologicznie „bezrobotna" i albo denaturuje w żołądku, albo jest wydalana. Realny problem nie leży w niedoborze enzymów, tylko w: niskiej produkcji HCl żołądkowego (za mała kwasota = białko słabo denaturowane), niewydolności żółci (problem z tłuszczami), przeciążeniu objętościowym posiłku (za dużo naraz) lub problemach jelitowych (SIBO, dysbiosis).
Który preparat wybrać?
Jeżeli faktycznie masz objawy (wzdęcia, niestrawione resztki w stolcu, uczucie ciężkości 3-4 h po jedzeniu, odbijanie zgniłymi jajami), przetestuj niższą dawkę z produktu hepatica najpierw — 1 kapsułka do głównego posiłku z 30-50 g białka. Jeżeli nie widzisz różnicy wtedy ruszaj z NOW. Zbyt duża ilość enzymów prowadzi do rozleniwienia własnej trzustki i uzależnienia od suplementacji. NOW ma sens głównie u osób po 40 r.ż., gdzie np. usunieto woreczek żołciowy
Alternatywy do enzymów
-Betaina HCl — 600-1500 mg do posiłku białkowego (poprawia trawienie białka przez zwiększenie kwasoty żołądka)
-Imbir — 1-2 g świeżego lub 500 mg ekstraktu przed posiłkiem (przyspiesza opróżnianie żołądka)
-Sok z cytryny lub ocet jabłkowy — 1 łyżka w wodzie 15 min przed posiłkiem
-Probiotyk wielo-szczepowy — 10-20 mld CFU dziennie (2-3 miesiące) przy podejrzeniu dysbiozy
-TUDCA — 250 mg dziennie, jeśli tłuszcze są problemem
Literatura farmakologiczna jasno pokazuje krzywą Michaelisa-Menten: po przekroczeniu Vmax więcej enzymu = zero dodatkowego efektu. Przegląd Ianiro i wsp. (2016) w Current Drug Metabolism jasno precyzuje, że suplementacja enzymami ma uzasadnienie kliniczne głównie przy zewnątrzwydzielniczej niewydolności trzustki, nietolerancji laktozy i mukowiscydozie — u osób bez potwierdzonego deficytu korzyść jest niewielka lub żadna, a dawka powyżej progu nasycenia nie przekłada się na efekt. Kluczowy czynnik to rozpoznanie czy problem leży w kwasocie, żółci czy enzymach — i dopasowanie interwencji, zamiast strzelania maksymalnymi dawkami.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26806042/