Szacuny
5
Napisanych postów
351
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
3356
Witam, mam pytanie odnosnie rollera. Mysle, ze czesc z Was posiada, wiec bedzie w stanie mi pomoc. Warto kupic roller z wypustkami czy gladki? Co do stopnia twardosci to celuje w posredni, ale nie mam pojecia jaki typ powierzchni wybrac.
Szacuny
2076
Napisanych postów
49893
Wiek
39 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
492546
Mogę polecić dwa:
- trigger point roller grid 1.0
- trigger point therapy roller grid X
osobiście mam pozycje 1 druga jest zdecydowanie twardsza z wypustkami lepszy i ma większe uzasadnienie w pracy na tkance łącznej , oczywiście za twardy co często ludzie wybierają jest zdecydowanym błędem uniemożliwiającym prawidłowe rollowanie
wypuski w nim nie są bardzo twarde coś w rodzaju pianki gdzie na szerkosci masz je w innej kombinacji co powoduje że jest uczcuie innego nacisku co można dostosować do różnych miejsc niektóre trzeba mocnego bodzca jak np. grupa kulszowo-goleniowa natomiast na takim pasmie biodrowo-piszczelowym twardy czesto uniemozliwi jakiekolwiek rolowanie ze wzgledu na duza wrazliwosc tej okolicy i bol
Szacuny
3501
Napisanych postów
31015
Wiek
36 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
294323
Ja polecam całkowicie gładkie z kilku przyczyn.
1. Jeśli właśnie rolujemy delikatniejsze i trudne pozycji miejsca jak pasmo bidorowo-piszczelowe, łydka to jeśli trafimy na punt spustowy, to trudno trafić zwyczajnie rollera z wypustkami, bo punkt trafia między wypustki. Z gładkim rollerem tego problemu nie ma
2. Z rollerem wypustkowym autorozluźnianie powięziowe jest trudniejsze, bo mamy rolowanie typu ból- przerwa- ból ( roler gładki ból - ból- ból ) i trudno jest dobrać odpwiednią twardość gdyż zawsze wypustki będą bardziej bolące. Dodatkowo trudno rolowanie większe powierzchnie ze względu na ominięcie punktów bólowych, spustowych. Z
3.też wiele zależy od celów rolowania oraz partii , jeśli chodzi o SMR to gładki, ale jeśli chodzi o np. rozgrzewkę to każdy może być.
Również wszystko zależy od wypustkami pojedynczymi niet, ale grid już lepszy
Szacuny
2076
Napisanych postów
49893
Wiek
39 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
492546
1. Jeśli właśnie rolujemy delikatniejsze i trudne pozycji miejsca jak pasmo bidorowo-piszczelowe, łydka to jeśli trafimy na punt spustowy, to trudno trafić zwyczajnie rollera z wypustkami, bo punkt trafia między wypustki. Z gładkim rollerem tego problemu nie ma
Nie ma to większego znaczenia 'punt spustowy' a więc densyfikacja powięzi jest na większym obszarze niż przerwy w rollerze
2. Z rollerem wypustkowym autorozluźnianie powięziowe jest trudniejsze, bo mamy rolowanie typu ból- przerwa- ból ( roler gładki ból - ból- ból ) i trudno jest dobrać odpwiednią twardość gdyż zawsze wypustki będą bardziej bolące. Dodatkowo trudno rolowanie większe powierzchnie ze względu na ominięcie punktów bólowych, spustowych. Z
Zmiana nacisku oraz głębokość (celem jest głownie praca na powięzi głębokiej) to kluczowe kwestie a bardziej są one dostępne właśnie przy wypustkowym
Mam również doświadczenia z gładkim i również jak najbardziej daje radę , dla siebie oraz do gabinetu jednak ze względu na powyższe wybrałem model wypustkowy