No to po kolei...
P1. Z mlekiem nie ma co przesadzać (laktoza). Lepiej zjeść więcej twarogu, a mleka tylko tyle, żeby dało się namoczyć płatki i ew. zagnieść twaróg (jeśli to robisz). Zamiast muesli z owocami (cukry proste) znacznie lepsze będą płatki owsiane z odrobiną otrębów. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że to duże wyrzeczenie.

Twaróg ma być chudy - tłuszcz z nabiału nie jest najzdrowszy. Lepiej zjeść więcej niż 0.093 orzechów jako źródło tłuszczu. Banan też nie jest najlepszym pomysłem (fruktoza) i lepiej zastąpić go dodatkową ilością płatków owsianych, ale na śniadanie ewentualnie ujdzie. Tylko staraj się go zjeść na początku (nawet parę minut przed śniadaniem właściwym) a nie na końcu.
P2. Nieźle, choć do brzoskwiń odnosi się to samo, co do banana w P1. Nie umiem nic powiedzieć na temat sera feta.
P3. Duże jabłko... P1: suszone owoce i banan, P2: 200g brzoskwiń, P3: duże jabłko... ZDECYDOWANIE za dużo owoców, dziewczyno. Fruktoza jest niedobrym cukrem prostym, bo nie może być przerobiona na glikogen w mięśniach i tam spalona - każdy jej nadmiar natychmiast odłoży się jako tłuszcz. Lepiej nie ryzykować i ograniczyć się do 1 owocu dziennie, najlepiej na pierwsze śniadanie. Później zamiast owocu lepiej dać np. dodatkową kromeczkę razowca i pomidorka albo dwa. Jogurt tak, ale naturalny i odtłuszczony. Jeżeli to jogurt owocowy, z cukrem, to lepiej go odpuścić.
Czym uzupełnić białka ? Tuńczykiem z oliwą (do tego np. brązowy ryż i surówka), zgrillowaną piersią kurczaka (np. z razowcem, jako kanapka), chudym twarogiem zagniecionym z odrobiną mleka, wędliną drobiową. W tym posiłku brakuje Ci też tłuszczów, więc dodaj oliwę, orzechy albo pestki z dyni. Może być też tłusta rybka (np. makrela), to Ci załatwi
białka i tłuszcze jednocześnie.
Uwagi ogólne: masz dużo węglowodanów (chleb, owoce). Moim zdaniem
za dużo, ale trudno mi to ocenić jednoznacznie, bo nie wiem, jakie masz zapotrzebowanie i udział makroskładników w diecie. Widzę tylko trzy posiłki, choć piszesz, że podzieliłaś na sześć. Gdzie reszta ? Nie piszesz też, o jakich +/- porach będziesz je jeść. A na spacer po plaży najłatwiej jest chyba zabrać kanapkę z razowca i kurczaka (albo ryby, albo wędliny drobiowej) oraz trochę orzechów. Tyle moich sugestii, korekt itede. Oblicz swoje zapotrzebowanie kaloryczne i rozplanuj wszystkie sześć posiłków, to będzie można powiedzieć więcej.
