Witam !
Mam pewien problem. W czwartek na zajęciach wf bardzo mocno dostałam piłką w mały palec prawej ręki. Był on opuchnięty i siny. Mogłam go zgiąć tylko do połowy przez opuchliznę , bardzo bolał. Wieczorem pojechałam na SOR. Zrobili mi prześwietlenie i wstawili palec do szyny. Z tego co mówiła pielęgniarka i co jest w dokumencie palec nie jest złamany ale obita lub stłuczona jest kość. Dzisiaj jest sobota zdjęłam szynę żeby zobaczyć jak wygląda palec. Okazało się że dalej jest siny opuchlizna zeszła ale nie mogę go całkowicie zgiąć. Do tego mam wrażenie , że jest dziwnego kształtu jakby trochę grubszy w okolicach kości (w miejscu w którym powinien się zgiąć) niż palec na lewej ręce. Czy lekarze popełnili błąd ? Czy jest możliwość że to ustąpi i tak jest tylko na razie ? Co powinnam zrobić ?
Mam pewien problem. W czwartek na zajęciach wf bardzo mocno dostałam piłką w mały palec prawej ręki. Był on opuchnięty i siny. Mogłam go zgiąć tylko do połowy przez opuchliznę , bardzo bolał. Wieczorem pojechałam na SOR. Zrobili mi prześwietlenie i wstawili palec do szyny. Z tego co mówiła pielęgniarka i co jest w dokumencie palec nie jest złamany ale obita lub stłuczona jest kość. Dzisiaj jest sobota zdjęłam szynę żeby zobaczyć jak wygląda palec. Okazało się że dalej jest siny opuchlizna zeszła ale nie mogę go całkowicie zgiąć. Do tego mam wrażenie , że jest dziwnego kształtu jakby trochę grubszy w okolicach kości (w miejscu w którym powinien się zgiąć) niż palec na lewej ręce. Czy lekarze popełnili błąd ? Czy jest możliwość że to ustąpi i tak jest tylko na razie ? Co powinnam zrobić ?
Krzysztof Piekarz