SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

Sztuki/Systemy walki-samoobrona

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 26545

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 37 Napisanych postów 3273 Wiek 26 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 34107
Skoro czytasz ten temat to znaczy, że chciałbyś dowiedzieć się czegoś o sztukach walki i skutecznej samoobronie. W końcu zapewne masz wielu znajomych, którzy czują się bardziej pewnie niż inni w sytuacjach zagrożenia. Warto tutaj zastanowić się, co wpływa na to, że nikt nie postrzega ich, jako potencjalnych „słabeuszy". Czy jest to kwestia ich charyzmy, aparycji, czy może czegoś innego? Wszystko zależy od konkretnego przypadku a zwłaszcza posiadanych umiejętności z zakresu technik walki.

Jak wiadomo każdy mistrz sztuk walk musiał zaczynać, jako amator. Tutaj ta kwestia nie ulega wątpliwości. W każdym razie nie musisz przejmować się kondycją, wiekiem ani brakiem doświadczenia w bijatykach. Rozpocząć treningi może praktycznie każdy zainteresowany. Na początku jednak musisz zdefiniować dokładniej, co byś chciał ćwiczyć. Wybór masz bardzo ogromny. Zaczynając do styli tradycyjnych (np. kung-fu), przez sporty walki (boks, muay thai) czy też systemy typowo obronne (Krav Maga). Do tego warto dochodzą również sporty z użyciem broni takie, jak szpada. Zakładając jednak, że chcesz wykorzystać SW do obrony koniecznej na ulicy da się wykluczyć te, które są mało skuteczne. Zacznę tutaj od systemów, które reklamowane są, jako „typowe" do walk ulicznych.

Krótka charakterystyka systemów walk na przykładzie Krav Maga.


Jest to izraelski system stworzony przez Imi Lichtenfelda, z początku służący celom wojskowym, natomiast aktualnie wprowadzony również, jako wersja cywilna. KM militarna różni się m.in. wykorzystaniem niedostępnej cywilom broni. Nie jest to sport, nie prowadzi się żadnych zawodów. Aktualnie odeszło się nawet od kimon i pasów na rzecz koszulek i spodni. W KM istnieją 4 zasady:

I: Unikaj miejsc i sytuacji niebezpiecznych.
II: Jeżeli znajdziesz się w niebezpiecznym miejscu lub sytuacji, to oddal się z tego miejsca jak najszybciej.
III: Jeżeli znajdziesz się w niebezpiecznym miejscu lub sytuacji i nie możesz się z niej oddalić, to walcz używając wszelkich dostępnych przedmiotów, które mogą Ci pomóc.
IV: Jeżeli znalazłeś się w niebezpiecznym miejscu lub sytuacji, nie możesz się oddalić i w zasięgu nie ma żadnych przedmiotów, które można by było w walce wykorzystać, to walcz w sposób maksymalny, nie stawiając sobie żadnych ograniczeń.

W gruncie rzeczy daje to teoretycznie bardzo ogromne możliwości. Właściwie dozwolone jest wszystko. Uderzenia, kopnięcia, gryzienia, zejścia do parteru, dźwignie, walka ze „sprzętem", ataki palcami, jak również ciosy na krocze. Wszystko teoretycznie mające na celu jak najszybsze wyeliminowanie przeciwnika. Jak przedstawia się sam trening? W każdym ośrodku wygląda to inaczej jednak na pewno rozgrzewka technika, sparingi. Teoretycznie jak w każdym systemie/sztuce walki. Co jednak to jest powodem tak sporej popularności Krav Magi? Odpowiedź brzmi: reklama. Z założenia najskuteczniejszy system dla niektórych okazać się może najskuteczniej reklamowanym systemem. Warto spojrzeć tutaj na pokazy. Praktycznie zawsze pojawiają się na nich rozmaite uderzenia, kopnięcia, obalenia. Tutaj rzeczywiście mogą się one sprawdzić. Jednak tylko do pewnego momentu. Co jeżeli napastnikiem okaże się nie „chłopak z ulicy" a zawodnik, trenujący kickboxing czy nawet MMA. Tutaj może pojawić się problem. Źle trzymana garda, wychylanie się do przodu przy uderzeniach są niestety piętą achillesową początkujących kraverów, które bokser może zauważyć od razu.

Tak samo sytuacja ma się przy walce „ze sprzętem". Na pokazach fighter jest w stanie obronić się przed nożem, pałką a nawet pistoletem. Warto zastanowić się jednak, czy w sytuacji zagrożenia będziemy pamiętać jednak wszelkie skomplikowane ruchy mające na celu wybicie napastnikowi broni. Zresztą sytuacje treningowe, mogą mieć inny przebieg niż te, które zdarzą się w rzeczywistości. Oczywiście obezwładnienie osób nieumiejących używać noża może zakończyć się sukcesem, ale czy warto ryzykować?

Jasne jest, że szanse mamy dużo większe trenując KM, co jednak, jeżeli staniemy się zbyt pewni? Niestety naszym przeciwnikiem może okazać się osoba ćwicząca ot choćby
Floro Fighting System (walka nożem). Tak samo sytuacja ma się z bronią. Tutaj wystarczy 1 sekunda opóźnienia, by napastnik zdążył nacisnąć na spust.

System na pewno warto jest ćwiczeń, jednak uważam, że by był on skuteczny warto posiadać do niego pewne podstawy, najlepiej ot choćby z zakresu sztuk uderzanych. Oczywiście
wszystko zależy też od trenera. Jeżeli na zajęciach organizowanych jest dużo sparingów, jak również ćwiczenia w terenie system będziemy stanie wykorzystać w praktyce. Natomiast, gdy treningi prowadzone są na zasadzie „żeby tylko nikomu nie stała się krzywda" raczej mamy małe szanse by zastosować poznane przez nas techniki. I tutaj nie chodzi tylko o powiedzmy brak wyczucia dystansu, ale również o barierę psychiczną przed zaatakowaniem przeciwnika.

Warto wspomnieć, że Polacy również mają swój system nazwany Combat 56. Jest to systemem wojskowy stworzonym przez Arkadiusza Kupsa w 56 (stąd nazwa) kompanii w Szczecinie. Obecnie na niewielką skalę wprowadzony został on dla cywilów. Oficjalnych ośrodków szkolenia z autoryzowanymi instruktorami jest niewiele. Znajdują się one w kilku większych miastach Polski. Oprócz tego do niedawna istniało wiele szkół, których jednak szkoleniowcy nie byli oficjalnie „autoryzowani", jednak polityka szefostwa stylu zmusiła ich do nieskorzystania z w/w nazwy.

System ten kładzie nacisk na szybkie wykluczenie przeciwnika głównie poprzez bazowanie na naturalnych odruchach człowieka. W praktyce są to ataki na krocze, oczy, przegrodę nosową i inne „wrażliwe" miejsca. Wersja militarna zawiera również użycie broni. Combat 56 mógłby być godny polecenia, jednak jego mała dostępność ogranicza wielu ludziom jego trenowanie i w ciągu kilku najbliższych lat doprowadzi system do wymarcia.

Charakterystyka stylów uderzanych na podstawie wybranego - boksu.

O boksie słyszał chyba każdy. Jest to dyscyplina, mająca swój początek w rywalizacjach sportowych w starożytnej Grecji. Oficjalnie boks narodził się w 1719 roku. Wówczas jeszcze nikt nawet nie myślał o ochraniaczach, czy też rękawicach (pojawiły się one w 1881!). Dopiero później opracowano zasady, które ze sporymi zmianami przetrwały do dziś. Z czasem boks pojawił się na Igrzyskach Olimpijskich.

Sport ten nazywany przez niektórych „szlachetnym", niestety spotyka się ze sporą krytyką. Wielu ludzi bezpodstawnie utożsamia bokserów z chuliganami. Oczywiście tak jak
wszędzie zdarzają się wypadki, gdy zawodnicy biorą udział w poza ringowych „akcjach", jednak sytuacja ta zdarzyć może się każdemu fighterowi, niezależnie od sportu, jaki trenuje. Na szczęście, głównie dzięki mediom i sporej propagandzie boks staje się coraz bardziej popularnym sportem. Oczywiście tutaj nie mówię tylko o zawodowcach, czy osobach ćwiczących wyczynowo. Coraz więcej ludzi zaczyna traktować boks, jako sport rekreacyjny.

Sporo ludzi uważa ten sport za mocno urazowy. Tutaj można by zastanowić się na tym. Czy jednak nawet mocno kojarzone z boksem złamanie nosa jest bardziej szkodliwe, niż prowadzenie biernego trybu życia? Zresztą kontuzje zdarzają się w każdym sporcie. Jeśli zaś chodzi o boks to na pewno uszkodzenia nosa, podbite oko, otarcia, siniaki czy też problemy z nadgarstkiem są na porządku dziennym. Tutaj jednak warto zauważyć, że z pomocą przychodzą nam producenci sprzętu bokserskiego. Szczęki, kaski i suspensory w miarę skutecznie potrafią ochronić zawodnika przed groźnymi urazami np. uszkodzeniem mózgu. Co prawda na temat śmierci na ringu było swego czasu głośno, jednak przeciętny widz nie wie o serii badań sportowych, jakie każdy bokser musi mieć. Teoretycznie mogą zdarzyć się
wypadki, jednak wszystko to dzieje się na ringach zawodowych, gdzie siła ciosów bokserów jest ogromna, podobnie jak liczba rund. Do tego dochodzi brak kasków, koszulek ochronnych itp.

Jeśli zaś chodzi o samą technikę. W gruncie rzeczy boks opiera się na kilku ciosach, ich kombinacjach, stosownym poruszaniu i gamie technik obronnych. Oczywiście zawodnicy uczą się latami jak najszybszego i najbardziej poprawnego wykonania ich.

Warto zauważyć, że chociaż boks nie jest stworzony pod ulicę, to sprawdza się na niej nadzwyczaj dobrze. Zaś, jeśli nasz przeciwnik chce z nami walczyć na pięści to, po co robić
skomplikowane chwyty, czy też atakować w krocze? Tutaj przy dobrej technice ruchy są bardzo szybkie. Jesteśmy w stanie zrobić unik przed obszernymi ciosami (potocznie
zwanymi „cepami") przeciwnika i skontrować go. Dodatkowo podczas sparingów jesteśmy w stanie przełamać się psychicznie przed atakowaniem przeciwnika, czego w nie kontaktowych sztukach walki nie uraczymy.

Oczywiście wszystko zależy również od trenera. Najgorsze, co może być w tym wypadku to błędne podstawy. Jeżeli zostaniemy nauczeni chodzić „na piętach", wyprowadzać ciosy jedynie „z ręki", bądź odwracać głowę przy zejściach, możemy mieć problem.

Jeśli zaś chodzi o same treningi to najlepiej, aby salka była lustrzana, z odpowiednim wyposażeniem (np. gruszka, worki, skakanki). Im hala jest większa tym lepiej. Oczywiście
wszystko jest kwestia tego, ile osób trenuje na sekcji. Warto wziąć pod uwagę, że ćwiczenie w przepełnionej sali nie tylko może być niekomfortowe, ale i niebezpieczne. Z założenia im mniej osób jest na treningu tym trener ma więcej czasu dla każdego. No i sam trening ogólny (bo w wypadku przygotowań pod kątem walk jest zupełnie inaczej) to rozgrzewka, technika, sparingi, gimnastyka, ćwiczenia na sprzęcie, praca ze skakanką itp. W praktyce warto zacząć sparować już na pierwszych treningach, aby ot choćby nauczyć się prawidłowo trzymać gardę. A co do wyposażenia to na pewno potrzebne będą rękawice, kask, ochraniacz na zęby czy też bandaże bokserskie. Koszty jednak tego nie są aż tak drogie a najprostszy sprzęt dostać już można za małe pieniądze.

Style chwytane np. Judo, Zapasy.

Judo to sport walki wywodzący się z Japonii, powstała z elementów sztuki Jiu-Jitsu, z której usunięto „niebezpieczne" techniki. Tutaj, zgodnie z tradycyjnymi zasadami, walka polega
na „ustępowaniu" potężniejszemu rywalowi, by osłabić jego siłę i jednocześnie zachować własną energię. Obecnie Judo wykorzystywane jest praktycznie jedynie, jako walka sportowa.
Samoobrona nie odgrywa tutaj większej roli.

Zapasy jest to sport wywodzący się, podobnie jak boks, ze starożytnej Grecji. Tutaj wszystko polega na „siłowaniu się" dwóch zawodników na okrągłej macie. W praktyce cała walka opiera się jedynie na chwytach, gdyż techniki uznane za „niebezpieczne", takie jak dźwignie, są zabronione. Jeśli chodzi o samoobronę zapasy są prawdopodobnie najlepszą opcją ze stylów chwytanych.

Jak widać ilość kierunków, w jakich można się szkolić jest przeogromna, a wymieniłem powyżej jedynie kilka z tych najpopularniejszych. Pewnie zastanawiasz się, która z tych SW
będzie najskuteczniejsza. Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi z prostej przyczyny. Na ulicy istnieje zbyt dużo czynników wpływających na przebieg walki. Osobiście polecałbym zastanowić się ile czasu planujesz poświęcić na treningi, czy szukasz czegoś mniej, czy też bardziej urazowego.

Początki

Przed rozpoczęciem ćwiczeń należy zapoznać się z ofertą wszystkich okolicznych sekcji w i porównać sposób prowadzenia na nich zajęć, atmosferę itd. Najlepiej, aby trener skupiał się na technice, gdyż dla początkującego nauka podstaw jest bardzo ważnym elementem, w dalszym rozwoju. Tutaj mam na myśli np. właściwą pozycję. Koszty treningów również nie powinny być większym problemem. Trenować można (oczywiście zależnie od miasta, sekcji) już nawet za 50 zł miesięcznie, co wcale ogromnymi pieniędzmi nie jest. Chociaż uważam, że lepiej wydać więcej a nauczyć się czegoś konkretnego, niż tracić i czas i te rzekomo małe pieniądze. Sam sprzęt to również nie jest aż wielki wydatek. Przykładowo tanie rękawice to koszt w granicach 60 zł. W praktyce przed zapisaniem się, jak już wspomniałem sprawdź jak dużo czasu poświęcone zostaje technice, czy są sparingi, czy trener przykłada wagę do rozciągania, gimnastyki (wbrew pozorom to dość ważne!). Możesz również porozmawiać z samym trenerem, bądź zawodnikami. Polecałbym Ci również przeprowadzenie badań sportowych przed rozpoczęciem treningów. Nawet, jeżeli nie planujesz walczyć nigdy na ringu, zawsze lepiej jest mieć świadomość o byciu zdolnym do ćwiczeń.

Warto zauważyć, że aby być przygotowanym na wiele możliwości ataku, nie wystarczy trening jednej SW przez miesiąc. Co prawda zdarzają się kursy samoobrony, realizowane za grube pieniądze, które w mig mają nauczyć klienta walczyć. Niestety w życiu nie spotkałem się z człowiekiem, który po tego typu zajęciach stałby się wojownikiem.

Jak pokazało życie największy odsetek początkujących rezygnuje właśnie po pierwszych treningach. Co ma na to wpływ? Przypuszczalnie większość ludzi niemających obycia ze SW wyobraża sobie treningi w zupełnie inny sposób. Zapewne wpływ mają na to różnorakie opowieści jak i filmy, w których ukazane zostaje to, jako łatwe i niewymagające czasu.
Rzeczywistość przekreśla jednak marzycieli pokazując im realia, w których nabycie umiejętności wymaga ogromu czasu i jeszcze więcej krwi oraz potu. W tej kwestii nie należy słuchać się żadnych reklam, ani audycji. Jedynym sposobem „poznania" treningu jest czynny w nim udział. Do tego jednak niektórym brakuje samozaparcia.

Z drugiej strony warto zwrócić uwagę, że osoby, które nie miały w życiu do czynienia z żadnymi sportami mogą dość dotkliwie poczuć intensywność zajęć. Sytuacja, w której wspomniana osoba już po rozgrzewce ma ochotę udać się do szatni nie jest niczym nienormalnym. Poza wyjątkami osób, które już od dziecka wiedzą, czym jest wysiłek fizyczny, istnieje spore grono osób prowadzących wcześniej niezdrowy tryb życia.
Zresztą wszystko zależy od sekcji. Sam uczestniczyłem w zajęciach, na których, po wejściu do szatni czułem się „ledwo żywy", jak również tych, gdzie zmęczenia raczej nie odczuwałem. W każdym razie im trening jest bardziej intensywny tym lepiej dla zawodnika. Początkowe braki kondycji szybko zostaną nadrobione, a efekty będą dużo bardziej widoczne.

Również sporym problemem u początkujących jest strach przed ciosami, który przełamać można tylko walcząc. Co prawda nie na każdej sekcji zostaje się rzuconym „na pierwszy ogień", jednak im szybciej zacznie się sparować tym lepiej. Słyszałem o klubach, w których początkujący zaczynali walczyć dopiero po upływie paru miesięcy, a nawet takich gdzie w ogóle nie przeprowadzano sparingów. Jest to jak dla mnie swego rodzaju paradoks. Przecież oczywiste jest, że nie można nauczyć się walczyć z żywym przeciwnikiem uderzając cały dzień w worek.

Kwestia masy

Dlaczego SW a nie siłownia? Największym sporem pomiędzy salą treningową a siłownią jest kwestia rzekomej „masy", która pokonać można wszystkich napastników. Oczywiście twierdzą to swego rodzaju kulturyści natomiast uprawiający SW uważają zupełnie inaczej. Zatem skąd właściwie bierze siła - główny element dający przewagę nad przeciwnikiem? Otóż można podzielić ją na statyczną oraz dynamiczną. Ta pierwsza jest zawarta w
naszych mięśniach, umożliwia nam podnoszenie ciężarów itp. Natomiast druga związana jest ze wspomnianymi technikami walki. Chodzi tutaj głównie o np. wyrzut ręki przy pomocy siły całego ciała. Dzięki temu nie raz uderzenie osoby chudej może być mocniejsze, niż tej masywnej. W praktyce jednak, okazuje się, że sama siła ciosu to nie wszystko. Jeśli chodzi o sporty walki mamy tu do czynienia również ze sporą ilością kombinacji obronnych. W każdym razie szybki zawodnik będzie w stanie wyprzedzić powolny, chociaż mocny „cep". Poza tym większa masa wymaga większego nakładu energii. Z drugiej jednak strony ciężkiego przeciwnika trudniej będzie rzucić a siłą samych mięśni będzie w stanie np. wyrwać się z dźwigni.

Problem pojawia się dopiero wówczas, gdy obie osoby posiadają mniej więcej podobnie opanowaną technikę. Wówczas osoba lekka teoretycznie powinna nie mieć zbyt dużych szans. Oczywiście nie stanie się tak zawsze, gdyż nie mamy tutaj do czynienia z pojedynkiem komputerowym, a walką żywych ludzi, gdzie wszystko może się zmienić w zaskakującym tempie.

O wiele większym problemem moim zdaniem jest sama kwestia wzrostu. Osobiście wolałbym walczyć z przeciwnikiem cięższym, a niskim, niż lekkim i wysokim. Bierze się to z
tendencji jego łatwiejszej walki w dystansie. Nawet będąc dobrym technikiem, przed walką w półdystansie, bądź zwarciu może zdarzyć się otrzymanie przypadkowego ciosu. Na ulicy
akurat to jedno uderzenie może być kończące.

Czym różni się tzw. street fight od walk przeprowadzanych na ringu?

Po pierwsze - brak określonych reguł - w praktyce dość korzystna opcja, pod warunkiem, że Twoje umiejętności i spryt są większe niż przeciwnika. Wiadomo zdziwieniem dla boksera,
może być kopnięcie w głowę, tak samo jak dla adepta Taekwondo - duszenie.

Po drugie - możliwość użycia broni. Warto pomyśleć, że przeciwnik nie raz za pazuchą schowany może mieć kastet, czy też nóż. Teoretycznie istnieją ćwiczenia uczące obrony przed tego typu atakami, jednak skuteczność ich jest dość mocno kwestionowana. W tej kwestii uważam, ze „najlepszą obroną jest atak". Oczywiście nie nakłaniam tutaj do zakupu nielegalnej broni. Istnieje, co prawda możliwość otrzymania zezwolenia na broń palną, czy też zabronioną broń białą, jednak zdobycie jej dla przeciętnego obywatela graniczy z cudem. Jeśli zaś chodzi o dozwolony sprzęt to wybór jest spory: noże, pałki, miotacze gazu, paralizatory, tasery, toporki, pistolety hukowe jak również śrutowe.

Dość dobrą alternatywą jest trening walki nożem. Nie wspomniałem jednak na początku o takich możliwościach jak FMA, FFS czy też Ilustrisimo ze względu na bardzo małą dostępność tych treningów. W każdym razie biorąc nóż musisz pamiętać, że jego użycie w nieodpowiednim (niestety czasem również odpowiednim) momencie skończy się pobytem w
więzieniu. W sytuacji, gdy zostanie on użyty przeciwko nam najlepszą alternatywą jest ucieczka. Gdy jednak jej nie mamy czasem warto pomyśleć o obronie, której sami niestety nie
będziemy w stanie się nauczyć.

O kwestii broni szerzej zostanie napisane w innym temacie!

Mity

a) System X jest najskuteczniejszy w walce ulicznej.

Perfidna reklama stosowana nie raz przez chciwych szkoleniowców. Po pierwsze żaden system nie jest najskuteczniejszy. Po drugie walczy człowiek a nie X.

b) Na sparingach dobrze sobie radzę, na ulicy pokonam każdego.

Kolejna bzdura wypowiadana przez niedoinformowanych. Walka na ringu/macie a ulicy to dwie odrębne sprawy. W SW istnieją zasady, których na ulicy nie ma. Poza tym rolę również odgrywa różnica masy, która w walkach zawodniczych jest zredukowana kategoriami wagowymi. Do tego warto dodać jeszcze ot choćby kwestię psychiki, czy też możliwość ataku z zaskoczenia. W każdym razie osoba trenująca ma dużo większe szanse na pokonanie napastnika jednak nigdy nie jest to 100%.

c) Umiem obronić się przed nożem/ pistoletem/ pałką.

Raczej przed gumowymi atrapami, które stosowane były na treningu. Natomiast zastanów się ile razy nie wyszła Ci obrona, a z prawdziwym sprzętem nie ma drugiej szansy…

d) Pokonam kilku na raz!

Oczywiście nie zaprzeczam, ze istnieje taka możliwość, jednak oni muszą być naprawdę słabi, albo Ty naprawdę mocny. Zresztą zastanów się, czy skoro możesz przegrać z jednym
mocnym gościem, a trafiłbyś na takich trzech to dałbyś im radę.

e) Mam nielegalną broń X, jest bardzo skuteczna!

Gdyby nielegalny sprzęt nie był skuteczny, nikt by go nie zabraniał. Użycie (albo po prostu zwykła rewizja policjanta) go będzie jednak oznaczać kłopoty z prawem.

f) Chciałbym trenować, ale…

W większości przypadków osób, które mówią w ten sposób sedno polega na tym, ze chcą jedynie pajacować. Gdyby naprawdę chcieli trenować znaleźliby wolny czas, pieniądze, ochotę itp.

g) Nigdy nie użyję poznanych technik na ulicy.

Absolutna głupota. Jest to wpajane przez część instruktorów młodym adeptom, którzy później w sytuacji kryzysowej boją się obronić przed napastnikiem.

Zmieniony przez - d0l4r99 w dniu 2010-10-30 00:33:44
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 132 Wiek 25 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 1445
spoko artykuł. mogleś cos o mma napisać, to bym poczytał i o tym:)

song !


ps. 2 literówki znalazłem xD
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 551 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 4585
Ładny art, jednak chcialbym sie odniesc do kwestii wzrostu. Moim zdaniem ma on znaczenie dopiero kiedy przeciwnik jest od nas wyzszy o te 10 cm i wiecej. Wiadomo ,ze jak walczymy z olbrzymem ponad 2 m to wystarczy wykorzystac naszą szybkosc (proste obalenie i chociazby gnp)

I jeszcze raz do artykulu:

-nie wspomniales o walce w parterze, tylko o samych obaleniach ,ale nie chce byc nadgorliwy

SOG


edit: nie wszedl

Zmieniony przez - pytagoras w dniu 2010-10-30 11:16:47
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 37 Napisanych postów 3273 Wiek 26 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 34107
Sorki, jak są jakieś literówki. Przy tak dużym tekście ciężko jest ich uniknąć mimo, że sprawdzałem tekst zarówno manualnie jak i słownikiem Worda.

gelo05 - We wstępnej wersji był opis MMA ale zrezygnowałem z tego, gdyż Mixed Martial Arts jest formułą walki typowo sportowej. Równie dobrze mógłbym pisać np. o K 1 itd. Tylko, ze później by się okazało, że tekst ma 50 stron i nikt nie chce go czytać.

pytagoras - No oczywiście, że tak ale to raczej logiczne, że przeciwnik wyższy o 2 cm nie będzie miał jakiejś super przewagi ze względu na wzrost .
...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 24 Napisanych postów 1520 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 11162
Fajnie ale przydałaby się korekta- za dużo krzaków typu "%#Vcdsb". Ale to chyba wina kodu.

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kongres_usa_pizza_to_warzywo_amerykanskie_dzieci_jedza_218350.html - USA zdecydowało. Pizza jest warzywem. Na redukcji jemy 800gram warzyw. DZIKO

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
QUEBLO Moderator
Ekspert
Szacuny 773 Napisanych postów 28307 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 231874
to wina przejścia na nowy serwer, kod nieco inny,ale komu by sie to chciało poprawaić....

"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 24 Napisanych postów 1520 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 11162
Może by tak w zamian za zdjęcie bana jakiś grzesznik by się zdecydował

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kongres_usa_pizza_to_warzywo_amerykanskie_dzieci_jedza_218350.html - USA zdecydowało. Pizza jest warzywem. Na redukcji jemy 800gram warzyw. DZIKO

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
QUEBLO Moderator
Ekspert
Szacuny 773 Napisanych postów 28307 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 231874
nie rozumiem?

"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 24 Napisanych postów 1520 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 11162
By tematy podwieszone były wolne od tych "&quote*@@#" można by "wziąć do pracy" jakiś nominowanych do bana w dziale. Wyczyszczenie + edycja takiej strony powinno zająć ok. 30-45 minut.

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kongres_usa_pizza_to_warzywo_amerykanskie_dzieci_jedza_218350.html - USA zdecydowało. Pizza jest warzywem. Na redukcji jemy 800gram warzyw. DZIKO

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
QUEBLO Moderator
Ekspert
Szacuny 773 Napisanych postów 28307 Wiek 34 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 231874
chcesz być nominowany do bana ?

"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"

...
napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 138 Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 2187
Chciałem jedynie dodać, że pierwszy raz człowiek zaboksowal w starozytnym egipcie, nie w Grecji. W Atenach jedynie ten sport stał się bardziej popularny i mial akcent sportowych zmagan. Kosmetyczna poprawka, a jednak.

Zmieniony przez - boxerkokser w dniu 2012-07-28 15:30:58
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

armwrestling a bjj

Następny temat

Praca nóg KB