aż sie przyłącze do dyskusji, bo ciekawa sprawa.
po pierwsze, koleś z filmiku GenesisX'a - zachwalający cudowną raw-diet, bosh, gdy słysze takie zaciskam pięści.. jestem ciekaw czy ktos z was wierzy w choc jedno jego słowo, ze da sie dowalić mase jego pokroju bez miesa, małymi ilościami soków warzywnych i medytacją, LOOOL! przeciez widać na pierwszy rzut oka że forme przed zawodami budował w oparciu o
SAA a nie sok z gumijagód. nie wiem dlaczego, ale w US-&-A powstaje coraz wiecej tego typu ruchów zdrowego trybu życia, na zasadzie tylko żeby sprzedać. oczywiscie ten mega-cudowny sprzęcik do robienia wody strukturyzowanej o odpowiednio dobranym pH i innych parametrach do kupienia na jego stronie
a teraz odnosnie glownej czesci tematu. osobiscie jestem zdania ze nie da sie pogodzic budowania mięcha i postów, niestety ale te dwa tematy z natury rzeczyy sie wykluczają. osobiscie sobie juz od dawna planowałem że zrobie sobie dzien, gdzie bede tylko pił jak najwiecej wody, a posiłki (co 4-5 h) beda sie składać wyłącznie z surowych warzyw/owoców zmiksowanych z jogurtem naturalnym i otrębami pszennymi... cały czas brakowało mi jednak bodźca do przetestowania tego... i wiecie co? wlasnie taki bodziec dostalem, jutro z rana laduje tą dietke, mam nadzieje, ze toaleta wytrzyma
