To czysty przypadek... W szkole średniej (a było to dawno ;)) lekcje wychowania fizycznego odbywały się w siłowni. Nauczyciel zrobił nam sprawdzian w wyciskaniu na ławce. Pamiętam, że wycisnęłam wtedy 35kg ;D, niewiele ale to wystarczyło bym mogła uczęszczać na treningi. Trener w tej siłowni prowadził klub dla kobiet.
Oczywiście na początku traktowałam to jako rozrywkę, wypełnienie wolnego czasu. Ale w momencie, gdy okazało się, że drzemie we mnie ukryty talent, potraktowałam to bardzo poważnie , wtedy pojawiły się sukcesy. A każdy sukces był dla mnie motywacją do jeszcze cięższego treningu. No i tak to trwa już ponad 13 lat :)
Oczywiście na początku traktowałam to jako rozrywkę, wypełnienie wolnego czasu. Ale w momencie, gdy okazało się, że drzemie we mnie ukryty talent, potraktowałam to bardzo poważnie , wtedy pojawiły się sukcesy. A każdy sukces był dla mnie motywacją do jeszcze cięższego treningu. No i tak to trwa już ponad 13 lat :)
Pozdrawiam serdecznie.
