Witam.
Chcialbym opisac pewien problem z ktorym borykam sie juz kilka lat i jak na razie nie widze sensownego wyjasnienia ani co gorsze rozwiazania.
Od kilkunastu miesiecy trenuje boxing. Mam praktycznie wszystkie aspekty tego sportu na dosyc dobrym poziomie, biorac pod uwage moj staz. Bylbym naprawde zadowolony ze swoich dotychczasowych postepow gdyby nie jedna rzecz... nie potrafie uderzac lewa reka. I nie mam pojecia dlaczego tak sie dzieje.
Wykonanie lewego sierpowego, lewego haka sprawia mi niesamowite problemy. Lewy prosty nieznacznie lepiej ale juz z podwojnym jest zle. Ja poprostu tego nie czuje, staram sie strzelic reka z odpowiednim technicznym przgotowaniem i... wychodzi jakbym machal kloda, martwa konczna. Tarczowanie i praca na worku - tragedia. Nie potrafie uderzyc silno, ( jesli mieliscie kiedys sen ze uderzacie , lub bijecie sie z kims i nie mozecie wyprowadzic mocnego uderzenia - to wlasnie tak to wyglada) w ulamku sekundy cala technika ktorej sie nauczylem gdzies znika. Natomiast prawa reka , uderzanie nia nie sprawia mi najmniejszego problemu. Powiem wiecej ze sila prawego sierpowego jest naprawde duza.
Uderzenie prawa reka jest technicznie ok, jest eksplozywne, dynamiczne i po pelny skrecie. Lewa reka absolutnie tego nie potrafie...
Dodam jeszcze ze kilka lat temu trenowalem TKD, mialem ten sam problem z kopnieciami (i oczywicie z uderzeniami rekami rowniez, ale tam jest jak wiecie kopniec wiecej) Noga lewa byla niczym przyczepiona proteza, mozna powiedziec ze nie reagowala praktycznie wcale na to jakie kopniecie chcialem wykonac. Patrzac z boku moje kopniecia wygladaly ja ruchy marionetki, smiesznie i nieudolnie. Dotyczylo to tylko lewej nogi. Nie moznosc wyprowadzenia prawidlowych kopniec i "nie czucie" sily spowodowalo ze zrezygnowalem z treningow TKD.
Teraz mamn identycznz problem trenujac boxing.
Moze ktos mial podobny problem, moze wie jak sie z nim uporac. Prosze o rade i kompetentne opinie.
Ps. Dodam tylko ze moj aparat ruchowy w normalnych czynnosciach zyciowych jest jaknajbardziej prawidlowy, tzn. nie mam problemu np. z chodzeniem czy tez bieganiem.
Chcialbym opisac pewien problem z ktorym borykam sie juz kilka lat i jak na razie nie widze sensownego wyjasnienia ani co gorsze rozwiazania.
Od kilkunastu miesiecy trenuje boxing. Mam praktycznie wszystkie aspekty tego sportu na dosyc dobrym poziomie, biorac pod uwage moj staz. Bylbym naprawde zadowolony ze swoich dotychczasowych postepow gdyby nie jedna rzecz... nie potrafie uderzac lewa reka. I nie mam pojecia dlaczego tak sie dzieje.
Wykonanie lewego sierpowego, lewego haka sprawia mi niesamowite problemy. Lewy prosty nieznacznie lepiej ale juz z podwojnym jest zle. Ja poprostu tego nie czuje, staram sie strzelic reka z odpowiednim technicznym przgotowaniem i... wychodzi jakbym machal kloda, martwa konczna. Tarczowanie i praca na worku - tragedia. Nie potrafie uderzyc silno, ( jesli mieliscie kiedys sen ze uderzacie , lub bijecie sie z kims i nie mozecie wyprowadzic mocnego uderzenia - to wlasnie tak to wyglada) w ulamku sekundy cala technika ktorej sie nauczylem gdzies znika. Natomiast prawa reka , uderzanie nia nie sprawia mi najmniejszego problemu. Powiem wiecej ze sila prawego sierpowego jest naprawde duza.
Uderzenie prawa reka jest technicznie ok, jest eksplozywne, dynamiczne i po pelny skrecie. Lewa reka absolutnie tego nie potrafie...
Dodam jeszcze ze kilka lat temu trenowalem TKD, mialem ten sam problem z kopnieciami (i oczywicie z uderzeniami rekami rowniez, ale tam jest jak wiecie kopniec wiecej) Noga lewa byla niczym przyczepiona proteza, mozna powiedziec ze nie reagowala praktycznie wcale na to jakie kopniecie chcialem wykonac. Patrzac z boku moje kopniecia wygladaly ja ruchy marionetki, smiesznie i nieudolnie. Dotyczylo to tylko lewej nogi. Nie moznosc wyprowadzenia prawidlowych kopniec i "nie czucie" sily spowodowalo ze zrezygnowalem z treningow TKD.
Teraz mamn identycznz problem trenujac boxing.
Moze ktos mial podobny problem, moze wie jak sie z nim uporac. Prosze o rade i kompetentne opinie.
Ps. Dodam tylko ze moj aparat ruchowy w normalnych czynnosciach zyciowych jest jaknajbardziej prawidlowy, tzn. nie mam problemu np. z chodzeniem czy tez bieganiem.
Krzysztof Piekarz
Bez lewej ręki nie zrobisz nic, ale wszystkiego da się nauczyć, tylko potrzeba czasu