Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
21
Przepraszam jeśli już taki temat był bądź jeśli nie tym dziale go zamieszczam. To mój pierwszy post, proszę zatem o wyrozumiałość.
Moje dziecko ma prawie pięć lat i ma w przedszkolu pewnego agresora, który bije inne dzieci. rodzice chłopca sobie z tego nic nie robią i niestety ani przedszkolanki ani dyrekcja nie są w stanie nic na to poradzić. W związku z tym chciałabym zapisać syna na jakieś sztuki walki, w których opanowałby samoobronę. Przyda mu się zapewne nie tylko w przedszkolu. Czy młody nie jest za mały na jakiekolwiek sztuki walki? A jeśli tak to od jakiego wieku i na co mogłabym go zapisać? Jeśli nie to również proszę o poradę na co i gdzie go zapisać.
Z góry dziękuję
Martna
Szacuny
77
Napisanych postów
11983
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
79498
Ja skłaniałbym się ku trenowaniu Judo przez małego bąbla.Ogólnie Judo rozwija gimnastycznie,sprawnościowo.Z dłuższym treningiem można uzyskać dobre umiejętności walki,które nie zostawiają takich dość trwałych śladów na przeciwniku po "akcji" jak sztuki walki uderzane(lima na twarzy,siniaki).Na samym początku nikt do typowej walki judockiej nie rzuci dziecka,ale jak widziałem jakiś czas temu zawody dzieciaków,to miały dzieci za zadanie przewrócić przeciwnika i założyć mu odpowiednie trzymanie unieruchamiające na ziemi za które otrzymywały punkty,więc takie techniki jak kesa gatame i podobne trzymania,mogą pomóc nawet dziecku w szarpaninie z niedobrym kolegą.
Zmieniony przez - słaby 56 w dniu 2011-01-07 16:09:17
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.
Szacuny
1
Napisanych postów
569
Wiek
36 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
13053
Na karate z pewnością możesz go zapisać ale nie wydaje mi się żeby Sensi go od razu uczył walczyć przynajmniej u mnie w klubie dzieci nie ćwiczą raczej samoobrony czy jakiś technik pod walke ;]
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
21
Dzięki ;)
A co byłoby lepsze dla takiego dzieciaczka? Co byś polecała? Powiem szczerze, że jestem zielona pod tym względem.
Wiem, że motywacja średnia, ale ręce mi opadają kiedy przychodzi podrapany, czy potłuczony (jak większość dzieci w jego grupie). Tym bardziej, że rodzice tamtego chłopca nic sobie z tego nie robią, a kadra też nie potrafi zadziałać. W takim wypadku uznałam, że najlepiej nie wtrącać się między dzieci bo to i tak nic nie da. Nie chcę żeby był popychadłem. Ciężkie miałby później życie. Do tej pory uczyłam go żeby nie zaczynał się i nie bił dzieci, teraz zostaję tylko przy pierwszym, ale jak już tamten chłopiec rzuci się na niego to niech potrafi się obronić ;) Przynajmniej tamto dziecko będzie czuło jakiś respekt i ja będę spokojniejsza ;) A, że mały ciekawy świata i jak to dziecko pełny energii- podejrzewam że mimochodem wszczepię mu zamiłowanie do sztuk walki ;)
Pozdrawiam ;)
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
21
Liczę na to, że jak już zdobędzie pewne umiejętności to nie będzie musiał za często ich wykorzystywać ;) A takie dzieciaki też potrafią dać czadu ;) Chcę żeby sobie Jedynie ugruntował opinię w grupie jako takiego do którego nie warto się zaczynać bo odda, albo przynajmniej umiejętnie się obroni ;)Do tej pory zakazywałam mu bicia się i chyba trochę z mojej winy obawia się bronić. Jest silny, energiczny także niech tę energię spala w pozytywny sposób ;) A o jego edukacji fizycznej myślałam od dłuższego czasu. Teraz zmuszona sytuacją z zewnątrz stawiam na sztuki walki ;) Pływać/ tańczyć czy grać w piłkę nauczy się w późniejszym czasie (oczywiście jeśli sam to uzna za atrakcyjne). ;)
pozdrawiam
Zmieniony przez - mmartyyyna w dniu 2010-11-30 17:10:23
Zmieniony przez - mmartyyyna w dniu 2010-11-30 17:36:37
Szacuny
68
Napisanych postów
19441
Wiek
40 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
94708
jak ja chodziłam na karate, to takie małe dzieci też były, z tym że one to sie bardziej bawiły, niż uczyły techniki co do judo, to sekcje na pewno prowadzą też nabór takich młodych. Przejdź sie z synkiem tu i tu, pogadaj z trenerami, popytaj jakie mają nastawienie do maluchów, zostań może obejrzeć trening i najważniejsze - zapytaj swoje dziecko, gdzie mu sie bardziej podoba -> pamiętaj, że to JEMU ma sprawiać frajde chodzenie na treningi.
"No matter your goal, achieving it always starts with belief
- do not underestimate the strength within."
Szacuny
4
Napisanych postów
103
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1473
A gdzie mieszkasz w tym Sosnowcu? Dla 5 latka zdecydowanie polecałbym judo ale nie tyle dlatego aby poradziłby sobie z agresywnym kolegą (swoją droga chora sytuacja dla mnie że nie ma sposobu na 5 letniego terroryste, najlepiej zmień przedszkole bo ta najwyraźniej jest po prostu nieprofesjonalnie prowadzone) tylko dla jego rozwoju fizycznego a także psychicznego. Tam nabierze sprawności, tężyzny a i faktycznie w niektórych sytuacjach bedzie sobie radzić lepiej. Judo to po prostu świetna ogólnorozwojówka, szczególnie dla małego chopca. Z tego co wiem to w wielu placówkach oświatowych są sekcje dziecięce a i w wiekszych klubach sosnowieckich np w Płomieniu na Baczyńskiego czy w Budowlanych niedaleko sądu powinno się coś znaleźć dla niego.
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
21
Mieszkam na Zagórzu. Zgadzam się że to troszkę patologiczna sprawa z tym pięciolatkiem, ale rozumiem, że pracownicy mają związane ręce. Nie twierdzę, że się tylko przyglądają, ale za dużo nie są w stanie zrobić. A tym ogniskiem rzeczywiście się zainteresuję. Dzięki za podsunięcie gdzie mogę szukać. Bo nie wszystkie ośrodki chcą takie małe dzieci uczyć.
Szacuny
37
Napisanych postów
3273
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
34107
Jak już ktoś pisał najlepszym rozwiązaniem wydaje się judo. A co do samej kwestii przedszkola to rzeczywiście może lepiej je zmienić. Poza tym tez jest taka kwestia, że dzieci często się między sobą poszarpują i nie ma w tym jakiegoś szczególnego powodu do niepokoju.
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
21
To, że się między sobą czasem biją jest naturalne, ale jedno z dzieci jest bardzo agresywne. Jednej z dziewczynek rzucił klockiem tak, że miała sińca pod okiem. Dobrze, że nie stało się nic poważniejszego. Atakuje inne dzieci w sposób dużo bardziej agresywny i brutalny, po za tym robi to notorycznie. Nie jestem przewrażliwioną mamuśką, ale zachowane tego i tylko tego dziecka nie jest dla mnie normalnym... A przedszkole zmienić nie łatwo. Nie mniej jednak jeśli wydarzy się po raz kolejny taki incydent chyba zainteresuję opiekę społeczną bo aż tak agresywne dziecko to jest już powód do niepokoju (same przedszkolanki się zastanawiają, czy tego nie zrobić. Podejrzewam, że mają powody...).