Nie zdziwiłbym się, gdyby Ghita zarządził. Saki jest szybki niesamowicie i ma obłędną technikę, ale na tym poziomie liczy się wzrost, zasięg,
siła i masa.
Saki nie jest "prawdziwym" ciężkim, a Ghita to wielkie i silne chłopisko.
Ghita może pokonać Overeema, nie skreślam go w tej walce. Obawiam się, że nawet jeśli Overeem wygra, to będzie miał problem w finale - może mieć ciężko obite nogi.
Schilt ma Kyotaro, który przy nim wygląda jak karzeł. A potem jednego z dwóch staruszków. Co prawda Aerts go pokonał, ale to był jednorazowy wybryk, wszystko dzięki przychylności sędziów. Schilt dwa razy tego samego błędu nie popełnia, co ładnie udowodnił rewanż z Harim.
Jeśli Overeem przejdzie przez Ghitę i pokona Schilta, to będzie naprawdę wielkie osiągnięcie.
Nie wiem czy zdoła tego dokonać.
Moim zdaniem zwycięzca pojedynku Ghita/Overeem wyjdzie zbyt sponiewierany na Schilta i raczej nie da rady. Tym bardziej, że zarówno Ghita, jak i Overeem będą musieli się postarać, aby szybko posadzić swych przeciwników - biorąc pod uwagę szybkość i technikę Sponga i Sakiego, mogą zwyciężyć przez decyzję po trudnych pojedynkach.
Zmieniony przez - enediktal w dniu 2010-12-07 13:45:51