Spoko, można z niej wywnioskować Twoje przesłanie;D
Mam to samo, mogę jeść hamburgery, pizze, kebbaby cały dzień, popijać to piwem (tak kiedyś z resztą się żyło
), ale i tak nie przytyję nawet o pół kilograma. Na zdrowym żarciu z nadwyżką kcal fajnie wchodzi, to fakt
Wciąż utrzymuję, że 10 000 kcal to liczba z kosmosu i nie uwierzę, że jakikolwiek ekto dostarczający taką ilość ze zdrowego żarcia nie może łapać masy. No ****in' way
Mam to samo, mogę jeść hamburgery, pizze, kebbaby cały dzień, popijać to piwem (tak kiedyś z resztą się żyło
), ale i tak nie przytyję nawet o pół kilograma. Na zdrowym żarciu z nadwyżką kcal fajnie wchodzi, to fakt
Wciąż utrzymuję, że 10 000 kcal to liczba z kosmosu i nie uwierzę, że jakikolwiek ekto dostarczający taką ilość ze zdrowego żarcia nie może łapać masy. No ****in' way
Co do konkretnego treningu to może sam napisze.
