Może ktoś powie, że to już było, ale ja nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie.
Jak to się dzieje, że style tradycyjne w realnej walce i na turniejach przegrywają z nowaczesnymi. Chodzi mi o przyczyny historyczne (historiozoficzne). Przecież takie np. kung-fu było tworzone do realnej walki, nawet na śmierć i życie. Było wiele przypadków, kiedy 2 mistrzów różnych styli staczało pojedynek (bez zasad), a potem przegrany zapisywał się na naukę do zwycięzcy. I tak przez setki lat. Zgodnie z teorią darwina powinno to dać styl śmiertelnie skuteczny w realnym starciu. A tymczasem kung-fu przegrywa z np bjj czy innymi nowoczesnymi stylami.
Czy nastąpiła jakaś degeneracja systemu? Przerost formy nad treścią?
Jak to się dzieje, że style tradycyjne w realnej walce i na turniejach przegrywają z nowaczesnymi. Chodzi mi o przyczyny historyczne (historiozoficzne). Przecież takie np. kung-fu było tworzone do realnej walki, nawet na śmierć i życie. Było wiele przypadków, kiedy 2 mistrzów różnych styli staczało pojedynek (bez zasad), a potem przegrany zapisywał się na naukę do zwycięzcy. I tak przez setki lat. Zgodnie z teorią darwina powinno to dać styl śmiertelnie skuteczny w realnym starciu. A tymczasem kung-fu przegrywa z np bjj czy innymi nowoczesnymi stylami.
Czy nastąpiła jakaś degeneracja systemu? Przerost formy nad treścią?
Krzysztof Piekarz
(joke) Boks ma najdłuższą historię (pierwsze czym bito to pięść, co się uwidacznia na bójkach dresiarzy, których poziom IQ=australopitek), bo sięgającą prehistorii, tylko wszystko zależy, czy patrzymy pod kątem walk jako-takich, czy walk zorganizowanych. Jeśli chodzi o pierwszą możliwość to jest to temat rzeka, bez końca spekulacji i domysłów. Co do drugiego aspektu (o którym tu piszemy)to faktycznie można podać fakty. Dlatego mam nadzieje że nikt tu nie wyjedzie z tekstem jak moje pierwsze zdanie.
Dla mnie są to dziewczyny, czyli fajne dupcie
.