i tu jest ta roznica.
nie wazne ile wiecej od oloka,wazne ze cale zycie.Jak olokk nie daj boze umrze wieku 32 lat jak lee,to wtedy mozna porownac kto byl skuteczniejszy i ile wiecej lub mniej osiagnal..No jak nie rzucil graciemu,przeciez logostycznie rozumujac,nie kryl sie ze swoja sztuka i mowil o niej glosno az caly swiat slyszal,napewno cala ameryka i chiny.Wiec to juz bylo po stronie graciego,rzucic mu wyzwanie osobiscie,jak uwazal ze lee sie mysli,czyz nie tak ? widocznie mial obawy-z reszta nie wiadomo jak to bylo...moze i rzucil,moze i nie..Wiadomo jedno bruce sie nie kryl z tym co trenuje i nie szeptal o tym,ze jego sztuka walki jest lepsza od kazdej innej..I to sie nazywa odwaga wyrazaniu swojego zdania..
Tak poza tym Bruce Lee z pewnością nie był tylko aktorem jak to niektórzy myślą.
Bruce Lee "Jestem Mistrzem Sztuk Walki"aktorstwo to moja praca..
Trenuj wytrwale bez odpoczynku ni chwili a sprawisz juz w pierwszej walce ze przeciwnik sie omyli !!!
) powiedział: "Jeśli chcesz mieć obitą twarz, połamane ręce i nogi, i skopaną dupę, to skontaktuj się z Carlosem Gracie". Więc jak widać czekał na wyzwanie... oboje jakby się... nie zauważyli? Może to Bruce się bał?