Jol, musze sie zapytac o cos co mnie nurtuje. Otóz, czy to jest normalne ze jak zwisam na drazku (nie chodzi o wzrost, po prostu czuje ze kregoslup jest mi potem lzejszy ;) ) i po 30-40 sekundach odczuwam ból? Ciezko powiedziec skad dochodzi, to jest taki jakby ból połączony ze zmęczeniem robieniem jakiejs czynności (jak np. cwicze na biceps i sobie robie cwiczenia to mnie po prostu boli przy kazdym powtorzeniu, tak samo w sumie w kazdym cwiczeniu).
Dlaczego o to pytam? Moj kolega powiedzial mi, ze jak on zwisa (
) to nic nie czuje tylko po pewnym momencie ręce same mu puszczają drązek. Natomiast u mnie kazdy wiekszy wysilek fizyczny który jest długotrwały albo powtarzany to jest ból (ogólny, jakby w tej parti mięsni którą robie, raczej taki "tępawy").
pozdrawiam, wasz, zgięty (pzdr. renegat)
Dlaczego o to pytam? Moj kolega powiedzial mi, ze jak on zwisa (
) to nic nie czuje tylko po pewnym momencie ręce same mu puszczają drązek. Natomiast u mnie kazdy wiekszy wysilek fizyczny który jest długotrwały albo powtarzany to jest ból (ogólny, jakby w tej parti mięsni którą robie, raczej taki "tępawy").
pozdrawiam, wasz, zgięty (pzdr. renegat)
Krzysztof Piekarz