aha no tak napisalam zaczynam cwiczyc-tzn ja ciagle "cos robie" ale nie bez przerwy to samo, nie mam tak ze dzien w dzien silka, albo stadion. teraz mam male ała na punkcie insanity, bo nie moge juz tak biegac na razie. choc wiem doskonale ze i tak wroce do biegania. kolejne marzenie-przebiec maraton :)
"Bo wszystko zaczyna się w głowie"
Dziennik http://www.sfd.pl/blackdream_/_jak_zacząć,_redukcja_i_rzeźba,_powrót_do_formy-t665949-s7.html#post8