Kochani, jestem tu zupełnie nowa i mam nadzieję, że mi wybaczycie, jeśli to o co spytam się już gdzieś pojawiło :) pytam was jako ekspertów wiec oczekuję profesjonalnej odpowiedzi :)
powiedzcie mi proszę co robię źle? probuje zrzucic 5 kilogramów, w zasadzie powiedzmy ze juz na chwilę obecną 4 kilo. nie mam nadwagi (170, 62 kg) ale chce ważyć tyle ile ważyłam jeszcze jakiś czas temu, czyli 58 kilo. odżywiam się zdrowo, staram sie nie jeść słodyczy, dużo ćwicze- biegam codziennie, od dwoch miesięcy biegam dodatkowo na bieżni, i dwie godziny dziennie, 3 razy w tyg. ćwicze na zajęciach fitness w klubie. nie obijam się, nie oszukuje sama siebie, staram się wykonywać wszystko jak należy i daję z siebie wszystko. a kilgramy nie lecą w dół, a nawet ostatnio kilo było do przodu. mam juz jakąś cholerną obsesję na punkcie wagi i waże się co godzinę <wariat>. więc co robię źle? mam wrażenie, ze skoro od bardzo daawna jem zdrowo i w sumie mało, to moj organizm juz sie tak przestawil, ze zeby schudnąć powinnam jeść jeszcze mniej, ale to juz chyba niemożliwe. ćwiczyć więcej? no od września otwierają ponowie basen, wiec dojdzie pływanie. a może jest ktoś ze Szczecina kto biega po głębokim albo parku kasprowicza i chce się dołączyć? bo nudno tak samemu biegać ;) dziękuje z góry za odpowiedź. pozdrawiam. Ania
powiedzcie mi proszę co robię źle? probuje zrzucic 5 kilogramów, w zasadzie powiedzmy ze juz na chwilę obecną 4 kilo. nie mam nadwagi (170, 62 kg) ale chce ważyć tyle ile ważyłam jeszcze jakiś czas temu, czyli 58 kilo. odżywiam się zdrowo, staram sie nie jeść słodyczy, dużo ćwicze- biegam codziennie, od dwoch miesięcy biegam dodatkowo na bieżni, i dwie godziny dziennie, 3 razy w tyg. ćwicze na zajęciach fitness w klubie. nie obijam się, nie oszukuje sama siebie, staram się wykonywać wszystko jak należy i daję z siebie wszystko. a kilgramy nie lecą w dół, a nawet ostatnio kilo było do przodu. mam juz jakąś cholerną obsesję na punkcie wagi i waże się co godzinę <wariat>. więc co robię źle? mam wrażenie, ze skoro od bardzo daawna jem zdrowo i w sumie mało, to moj organizm juz sie tak przestawil, ze zeby schudnąć powinnam jeść jeszcze mniej, ale to juz chyba niemożliwe. ćwiczyć więcej? no od września otwierają ponowie basen, wiec dojdzie pływanie. a może jest ktoś ze Szczecina kto biega po głębokim albo parku kasprowicza i chce się dołączyć? bo nudno tak samemu biegać ;) dziękuje z góry za odpowiedź. pozdrawiam. Ania
Krzysztof Piekarz
liczy sie
zmniejsz ją i biegaj lub rób jakieś inne aeroby bo machanie rękami na fitness chyba ci nic nie da ;p