Napiszę o swojej zmianie stylu.Przez jakiś czas(około 6,5 roku) trenowałem Karate Shotokan w dobrej full kontaktowej sekcji.Po pewnym czasie trenowania zacząłem pracę na bramce i zauważyłem,że w sytuacjach konfliktowych nie robię tego na czym bazuje mój styl,czyli nie uderzam,ale że mam tendencje do wejść w gościa i zakładania trzymań i duszeń,których nawet dobrze nie znałem.Sam doszedłem do tego,że będę lepszym chwytaczem,niż uderzaczem,szczególnie,gdy jeszcze w pracy z uderzaniem nie mozna było przegiąć.Po przemyśleniach styl zmieniłem na Jiu Jitsu Combat i nie żałuję,to jest to co mi pasuje.Czyli podsumowując,czasami trzeba zobaczyć,liznąć czegoś innego,zeby trafić na ten "swój styl",ale bez klapek na oczach,że tylko to co się trenuje jest najlepsze i koniec.Z każdej sztuki walki można wziąć coś do swojego arsenału technik,ale trzeba mieć otwarte oczy.Służą temu różne seminaria,szkolenia na których pojawiają się przedstawiciele innych styli walki i przedstawiają założenia i techniki swojej SW(u nas na stażach JJ pojawiali się ludzie z Karate,Judo,Krav Magi,BJJ).Konfrontacje międzystylowe również pokazują nad jaką sferą walki trzeba jeszcze popracować.
Raczej ustapić niż zranić,raczej zranić niz okaleczyć,raczej okaleczyć niż zabić,prędzej zabić samemu,niż dać się zabić.

czy bjj i zapasy.
