Markos, uechi ryu trenowałem u Zbigniewa Rychlewskiego, możliwe że kojarzysz, rok temu był organizatorem seminarium z mistrzem Yukinobu Shimabukuro(9 dan) w Częstochowie.Suple - chodziło mi o suplementy, w sportach walki nie są tak rozpowszechnione jak w kulturystce, wiele osób kończy karierę z zapaleniem trzustki, podrażnioną i powiększoną wątrobą, czy też znacznie zmniejszoną wydolnością nerek, silne lobby stojące za produkcją tychże produktów nie powie przecież, że jakaś odżywka jest szkodliwa czy też nieskuteczna, a czasopisma kulturystyczne, strony internetowe nic złego nie mogą napisać o odżywkach,gdyż,albo się utrzymują z ich reklam ,albo jednocześnie je sprzedają, w sklepie z odżywkami też ciężko o jakąś bezstronną opinię o suplementach, zdanie tych osób jest nie obiektywne,poza tym odżywki niszczą żołądek -poprzez wysoką zawartość kwasów.Suplementy nie mają nic wspólnego z naturalnymi produktami, u większości osób które sięgną po odżywkę białkową występują nudności lub biegunka.Osoba która decyduję się na suplementację uważam musi być świadoma tego jakie mogą być skutki.Tak samo odbieram ten plan treningowy ,że jeśli ktoś już się na niego decyduję musi liczyć się poniekąd z ryzykiem które wynika z tego treningu.Nie zdrowe żarcie typu Mcdrive stawiam na równi z odżywkami jedynie pod względem ich wpływu na nasz zdrowie.
Asceta z cnoty czyni utrapienie.


