Jak już wspomniałem... miałem do czynienia z mediami od tej drugiej strony, zatem całkiem prawdopodobne, że to skrzywienie zawodowe. Być może jestem nazbyt wymagający po prostu. Biorę taką możliwość pod uwagę.
Gdybyś zechciał obejrzeć odcinek pod kątem warsztatu dziennikarskiego to myślę, że też doszedłbyś do wniosku, iż wypowiedzi gościa nazbyt często sprowadzają się do potakiwania, wreszcie, że to prowadzący wyjaśniają mu pewne pojęcia (z zakresu treningów), a tym samym stawiają GOŚCIA w sytuacji niezbyt komfortowej kogoś, kogo się poucza, jak rozszyfrować taki czy inny skrót. A od uczenia powinien być jednak zawodnik, mistrz świata z ponad 20-letnim stażem treningowym.
Zmieniony przez - Wiad w dniu 2010-06-09 20:22:53
Gdybyś zechciał obejrzeć odcinek pod kątem warsztatu dziennikarskiego to myślę, że też doszedłbyś do wniosku, iż wypowiedzi gościa nazbyt często sprowadzają się do potakiwania, wreszcie, że to prowadzący wyjaśniają mu pewne pojęcia (z zakresu treningów), a tym samym stawiają GOŚCIA w sytuacji niezbyt komfortowej kogoś, kogo się poucza, jak rozszyfrować taki czy inny skrót. A od uczenia powinien być jednak zawodnik, mistrz świata z ponad 20-letnim stażem treningowym.
Zmieniony przez - Wiad w dniu 2010-06-09 20:22:53

No ale nie mnie o tym decydować, zatem Makwaszi peace i jak to mówi Ojciec Dyrektor "Alleluja i do przodu!"