Szacuny
3
Napisanych postów
116
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
3455
oczywiście. przy kuracji antybiotykowej to jest wskazane.
ale są ludzie, którzy będąc 100% zdrowi, a nawet 110% bo uprawiają sport, nie palą, nie piją i zdrowo się odżywiają , a mimo to łykają różne specyfiki "na wszelki wypadek".
podobnie jak duże dawki witamin, tłuszczy omega3 czy minerałów.
dla mnie to bezsens, ale nie interesuje mnie na co kto wydaje pieniądze. może je nawet spuszczać bezpośrednio w klopie, lub pośrednio czyli przepuszczając to poprzez cały swój układ trawienny.
Szacuny
80
Napisanych postów
4196
Wiek
46 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
53627
Wiesz był tu ciekawy artykuł o Candydii, nie chciałbym mieć z tym do czynienia. A łykanie probiotyków gdy nie bierze się antybiotyków uważam podobnie jak Ty za stratę kasy. Przecież każdy z nas (no chyba że nie może) jada co jakiś czas jogurty, piję kefiry czy maślankę, więc na pewno nie ma wyjałowionego organizmu. A czy przez to (probiotyki)lepiej wchłania się kretka czy inne suple to przyznam się że nie słyszałem o tym, a trochę już w życiu przeczytałem
Życie jest za krótkie aby brać ciągle te same suplementy :)
Szacuny
1389
Napisanych postów
35562
Wiek
43 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
150829
tez slyszalem ze sa niszczone w żołądku, ale warto sie zastanowic co by to oznaczalo... oznbacaloby to, ze wszslkiie leki probiotyczne jesli nie są podawane w capsach nierozuszczalnych w sokaz zoladkowych - rowniez są bezuzyteczne, a kazdy kto je stoswoal (np w biegunakch) wie ze jest wrecz odwrotnie.
wydaje mi sie po prostu, ze nie wszystkie jogurty maja tych bakterii wystarczajacą ilosc, by moglo to przyniesc jakis efekt.