OK, doba ma tylko 24h, tydzień tylko 7 dni, a obok treningów trzeba jeszcze robić inne rzeczy. W tym poście chodzi o połączenie biegania z siłownią. Ale nie o rozplanowanie tego na tydzień z 6 treningami, jak np tu: pn, śr, pt - siłownia, wt, cz, sb - bieganie; nd - wolne. To byłaby pestka.
Chodzi o połączenie obu treningów razem, zgrupowanie ich, żeby zajmowały 3 dni w tygodniu (mam o wiele mniej czasu i mogę trenować tylko 3 razy w tygodniu, zimą nie było problemu - była to 3x siłownia). Przyszła jednak wiosna i próbuję włączyć do tego wszystkiego bieganie i za chu.. mi się nie udaje znaleźć czasu na 6 treningów
I zrodził się taki pomysł: 3 treningi w tygodniu, co 2 dni, pierwsza siłownia, po niej bieganie (od 3km do 10-15km).
Czy taki układ ma jakiś sens?
Ewentualnie siłownia rano, bieganie wieczorem (może to lepszy pomysł?), ale mniej by mi odpowiadał.
Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam,
m
Chodzi o połączenie obu treningów razem, zgrupowanie ich, żeby zajmowały 3 dni w tygodniu (mam o wiele mniej czasu i mogę trenować tylko 3 razy w tygodniu, zimą nie było problemu - była to 3x siłownia). Przyszła jednak wiosna i próbuję włączyć do tego wszystkiego bieganie i za chu.. mi się nie udaje znaleźć czasu na 6 treningów
I zrodził się taki pomysł: 3 treningi w tygodniu, co 2 dni, pierwsza siłownia, po niej bieganie (od 3km do 10-15km).
Czy taki układ ma jakiś sens?
Ewentualnie siłownia rano, bieganie wieczorem (może to lepszy pomysł?), ale mniej by mi odpowiadał.
Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam,
m
Krzysztof Piekarz
