Dzień walki 9 :)
Całkiem niezła ta dieta ale zmodyfikowałem ją pod siebie.
Obecnie spadło mi jakieś 3-4 kg, ogólnie obwody schodzą w oczach, docelowy jest na poziomie około 80-85 kg, nie wiem jak będzie dalej szło.
Trening 3 razy dziennie - 5 razy w tygodniu w seriach 3 razy, przerwa jednodniowa dwa razy przerwa jednodniowa - tak mi w sam raz.
Rano intensywny na konkretne partie, po południu 3 obwody ACT a wieczorem aeroby biegi, worek albo skakanka przez 45 minut,
zmodyfikowałem dość mocno trening starając się wczuć w organizm i jego dzienny cykl aktywności. Czytałem ciekawy artykuł o deficycie i zasadach metabolizmu u człowieka.
Przyjąłem zapotrzebowanie na poziomie 24 kcal * 95 kg = 2280 kcal
i od tego zapotrzebowania odejmuję 100 kcal jako deficyt diety + około 200 kcal deficytu wynikającego z treningów intensywnych uwzględniam 7% błąd w składzie produktów jaki na pewno w którąś stronę istnieje
Redukcję robię zupełnie inaczej niż uprzednim razem gdyż
deficyt kaloryczny tworzę po przez aktywność i czuję już tego efekty.
Drugą modyfikacją jest dobranie składników w low carb i jakości jadła. Przyjąłem 2,1 g białka na czystą masę mięśniowa ponieważ mięśnie są główną tkanką aktywną metabolicznie i to one spalają tłuszcz, sama tkanka tłuszczowa z tego co czytałem nie potrzebuje do niczego białka więc go nie marniuję.
Ilość węgli przyjąłem na poziomie 40 g około aby nie zejść poniżej 20 g bo wtedy organizm palił by mięśnie uznając że jest głód co nie jest moim celem. Cała reszta kalorii pochodzi z tłuszczy i tu też modyfikacja bo po równo procentowo każdego rodzaju.
Obecne wnioski są takie że ta dieta pasuje do mojej budowy i treningów. Robienie bez sensu deficytu 400 czy 600 kcal w diecie nic by nie dało po za spadkiem wagi a nie %bf który jest moim celem.
Obecna waga 95 kg, spadek obwodu na brzuchu o 3 cm, bic 41 cm bez zmian, klatka 110 bez zmian.