Witam, Panowie mam problem. Chcę wrócić do ćwiczeń na siłowni po około 2 letniej przerwie. Próbowałem już wcześniej ale kończylo się na dwóch treningach i nie mialem czasu dalej trenować. Już wtedy pojawił się owy problem. Dwa dni po pierwszym treningu budziłem się z dużym bólem stawów łokciowych, nie pozwalał mi on na pełne zginanie łokci. W środę wróciłem na siłownie, dzisiaj obudziłem się właśnie z tym bólem, już w nocy nie dawało mi to spać, prawie w ogóle nie mogłem zginać łokci. Teraz jest dużo lepiej, boli nadal, lecz o wiele mniej niż w nocy i moge zginać łokcie. Gdy wstałem, od razu poszedłem do lekarza po zwolnienie z pracy. Przepisał mi jakieś leki przeciwbólowe itd. Dzisiaj wypada mi drugi trening i właśnie tu mam pytanie do was. Czy iść normalnie na trening i ćwiczyć jak gdyby nic? Czy odpuścić trening i czekać aż ból przejdzie? Kiedyś przechodziło mi to w ciągu dwóch dni, teraz myśle ze tez tak będzie, ale nie chce tracić dzisiejszego treningu. Jeszcze żeby nie było domysłów że zrobiłem za cięzki trening, powiem od razu, że była to leciutka obwodówka bez żadnych szaleństw. Proszę o szybką odpowiedź i pomoc Panowie. Pozdrawiam
Nickelback - Hero :)
Krzysztof Piekarz