Zacznę od początku. A więc wszystko z powodu mojego braku rozsądku. Zdejmowałem sztangę ze stojaka od ławki. ale w taki sposób jak ćwiczy się nadgarstki trzymając sztangę podchwytem z tym że ta była ciężka i strzeliło mi w nadgarstku. w ogóle nie mogłem ruszać, tzn kręcić nadgarstkiem. Tydzień z tego powodu nie ćwiczyłem, a po tym jak upłynął ten czas zacząłem wracać do ćwiczeń. Teraz po upływie 3 tygodni mogę swobodnie obracać nadgarstek a nawet podrapać się po plecach :p ale nie mogę się podciągać na drążku, oraz ćwiczyć większymi ciężarami podczas tego ćwiczenia: http://www.kulturystyka.pl/atlas/ramiona.asp#11 Wiem że powinienem iść do lekarza ale nie mam na to czasu w tygodniu no i na dodatek kolejki... Mam do Was pytanie czy to może "przejść", minąć samo? czy niezbędna jest pomoc lekarza. Przypomnę, że mimo braku całkowitej sprawności nadgartska uległą ona znacznej poprawie.
Proszę o pomoc
Proszę o pomoc
Krzysztof Piekarz
