Dziewczyna nie staje sie anorektyczka wtedy, gdy zostaja z niej same kosci i skora (no czasem to nawet ze skora jest ciezko...), a duzo duzo wczesniej. To jest choroba psychiki, a wyglad to tylko 'efekt uboczny' ze tak powiem... 98% moich znajomych choc raz w zyciu bylo na diecie, z roznymi skutkami, w anoreksje wpadla jedna..:( Pewne predyspozycje psychiczne + niewinne "od jutra sie za siebie wezme..." + czyniki zewn.
i gotowe... Nie wiem, czy sie smiac czy plakac, ale te dziewczyny mimo swego nieciekawego wygladu nadal chcialyby tu i owdzie jeszcz troszke schudnac...jeszcze chociaz te 0,5 kg....nie ma mowy o talerzu zupy- bo przeciez to katastrofa, od razu w lustrze pojawia sie falda tluszczu...
Przykre, ale prawdziwe...
Z ciekawosci wpadlam na forum zw. z odchudzaniem itp. To jest przerazajace, co niektore dziewczyny tam wypisuja...Mam nadzieje, ze chociaz czesc z nich tylko pisze!, a nie wciela tego w zycie... A jak ktoras sie zaczyna odchudzac (glodzac), to niech zajrzy najpierw na strony o anoreksji, i wtedy ulozy sobie jakos w miare normalna diete...cierpliwosc zostanie wynagrodzona...Jak ktos napisal, "...anorektyczki wygladaja ok tylko w ubraniu..."- swiete slowa...
Z moja kolezanka- anorektyczka stracilam kontakt- wyjechala... szukac pomocy... Nie mam pojecia co sie z nia teraz dzieje...
szkoda ich...
---Zamiast dawac soga wejdź na