Jeszcze jedna refleksja mnie naszła.
Jakość życia to też brak stresu, a takie sianie zamętu przez wspomnianych przeze mnie naganiaczy koncernów farmaceutycznych powinno być piętnowane, bo to oni ten stres generują. Żyjemy w świecie, w którym nieustannie straszy nas się zmutowaną, transgeniczną grypą, katastrofą kosmiczną, bądź Chińczykami/Niemcami w zależności od tego który cwaniak co che ugrać... Ten stres to również powód zwiększonego ryzyka raka. Wieszać takich do góry nogami na drzewach, aż skruszeją!!!
Sprzedaliśmy tę jakość życia kiedyś, jakiś czas temu pozwalając koncernom zarabiać na lekach. Gdyby to był przemysł państwowy, może byłoby inaczej, może byłaby szansa, by takie metody jak NIA trafiały do ludzi szerzej, by im pomagały, bo niczyj interes nie byłby zagrożony. W systemie, który mamy, żaden lek, żadna meotda, na której nie da się zarobić, nie ma szans na przebicie się.
Przykładem z innej paki takich manipulacji może być przemysł samochodowy, energetyczny i ekologiczny napęd, czy ekoźródła energii. Kiedy najwięcej kasy na ewentualne badania i rozwój, kiedy większość akcji koncernów samochodowych mają właściciele pól naftowych i gazowych, nie ma szans na to, byśmy szybko jeździli samochodami o napędzie elektrycznym. To samo dotyczy koncernów farmaceutycznych. Skoro w swoich rękach mają wszelkie narzędzia do wdrażania nowych leków, do proponowania nowych kuracji, to raczej nam nie grozi, że będzie tanio...
Z ostatnich wiadomości - właśnie Waldemar Pawlak podpisał umowę (bo musiał), na mocy której zdecydowano, że przez najbliższe prawie 20 lat będziemy palić gazem. Przez ten czas postęp wspierany przez rząd w tym zakresie raczej nam nie grozi, bo rządowi też będzie zależało, żeby ktoś zużył i zapłacił za ten gaz...
Pozdrowienia dla lwafla - powodzenia :)
Miłego dnia.
Jakość życia to też brak stresu, a takie sianie zamętu przez wspomnianych przeze mnie naganiaczy koncernów farmaceutycznych powinno być piętnowane, bo to oni ten stres generują. Żyjemy w świecie, w którym nieustannie straszy nas się zmutowaną, transgeniczną grypą, katastrofą kosmiczną, bądź Chińczykami/Niemcami w zależności od tego który cwaniak co che ugrać... Ten stres to również powód zwiększonego ryzyka raka. Wieszać takich do góry nogami na drzewach, aż skruszeją!!!
Sprzedaliśmy tę jakość życia kiedyś, jakiś czas temu pozwalając koncernom zarabiać na lekach. Gdyby to był przemysł państwowy, może byłoby inaczej, może byłaby szansa, by takie metody jak NIA trafiały do ludzi szerzej, by im pomagały, bo niczyj interes nie byłby zagrożony. W systemie, który mamy, żaden lek, żadna meotda, na której nie da się zarobić, nie ma szans na przebicie się.
Przykładem z innej paki takich manipulacji może być przemysł samochodowy, energetyczny i ekologiczny napęd, czy ekoźródła energii. Kiedy najwięcej kasy na ewentualne badania i rozwój, kiedy większość akcji koncernów samochodowych mają właściciele pól naftowych i gazowych, nie ma szans na to, byśmy szybko jeździli samochodami o napędzie elektrycznym. To samo dotyczy koncernów farmaceutycznych. Skoro w swoich rękach mają wszelkie narzędzia do wdrażania nowych leków, do proponowania nowych kuracji, to raczej nam nie grozi, że będzie tanio...
Z ostatnich wiadomości - właśnie Waldemar Pawlak podpisał umowę (bo musiał), na mocy której zdecydowano, że przez najbliższe prawie 20 lat będziemy palić gazem. Przez ten czas postęp wspierany przez rząd w tym zakresie raczej nam nie grozi, bo rządowi też będzie zależało, żeby ktoś zużył i zapłacił za ten gaz...
Pozdrowienia dla lwafla - powodzenia :)
Miłego dnia.
Bo Tachon na słowo nie uwierzy 