Otóż ostatnio z 3 kumplami wymyśliliśmy sobie że będziemy 'trenować' solo tak tylko żeby w prawdziwej walce nie być bezbronnym. Zebraliśmy sie po szkole obok stawu na osiedlu i dwóch zaczęło się bić (nie było na serio.. tzn 'do pierwszej krwii' xD) my oczywiście patrzyliśmy jak ładnie sie prali i nagle przyszło 5 takich (17-20lat)[my po 14] i zaczęli sie śmiać i nagrywać telefonem. Zignorowaliśmy ich i dalej oglądaliśmy meczyk. W końcu dwóch z nich wpadło bliżej i takie coś nawołuje
-Eee gówniarze macie przesrane dzwonimy na policje, mamy nagrane. (chociaż byliśmy w kapturach więc pewnie nieszczególnie nagrane + jakość telefonu = sraka)
no to ja na to ze my tylko trenujem, on zaś "a ch** mnie to" i dzwoni. Reszta nas otoczyła. No to ja odruch, gazem po twarzach, teleskopem po kolanach i w nogi. Z 5 tygodni minelo i nic w tej sprawie sie nie dzieje. I teraz takie pytanie. Czy gdyby przyjechala policja i nas przyłapała na takim 'treningu' to mogliby nam coś zrobić? Gdyby każdy z obecnych twierdził że to nie na serio i mu to nie przeszkadza? Z góry thx
-Eee gówniarze macie przesrane dzwonimy na policje, mamy nagrane. (chociaż byliśmy w kapturach więc pewnie nieszczególnie nagrane + jakość telefonu = sraka)
no to ja na to ze my tylko trenujem, on zaś "a ch** mnie to" i dzwoni. Reszta nas otoczyła. No to ja odruch, gazem po twarzach, teleskopem po kolanach i w nogi. Z 5 tygodni minelo i nic w tej sprawie sie nie dzieje. I teraz takie pytanie. Czy gdyby przyjechala policja i nas przyłapała na takim 'treningu' to mogliby nam coś zrobić? Gdyby każdy z obecnych twierdził że to nie na serio i mu to nie przeszkadza? Z góry thx
Krzysztof Piekarz
Aż Ci soga za to przyznam, umiesz rozbawić ludzi