Ekhm. Mam takie nietypowe pytanie
Sparinguje się od jakiegoś czasu z kolegami(wiem głupie, bez sensu itd.Ale robimy to hmm.. dla przyjemności
), wiadomo rękawice- dosyć miękkie czasami jest fest ostro, kapnie troszkę krwi
ale ogólnie bez chamstwa. Zauważyłem ostatnio "dziwną" sprawę. Zdarza się dostać coś porządnego po nosie szczęce itd. Akurat ten rodzaj bólu nie sprawia problemu, kapnie z nosa z buzi poboli na chwile ewentualnie na drugi dzień przestanie. Dziwi mnie mianowicie coś innego: Zdarzają się dni że każdy mocniejszy cios powoduje ból głowy w momencie uderzenia.Innego dnia znowu coś takiego nie ma miejsca, mogę dostać parę razy porządnie i wszystko jest ok.
Zauważyłem zależność że ból znika jeśli jestem wypoczęty i wyspany. Wszystko jest ok, dostaję swoje, są śliwy itd ale ogólnie wszystko ok. Jeśli natomiast jestem np po treningu, 9 h w szkole i do tego o x godzin za mało spałem ból bardzo przeszkadza.
Ma to związek?Macie coś podobnego? Ciekawi mnie bardzo czy ten ból głowy to standard czy może odchyły od normy organizmu w sytuacji gdy jestem zmęczony i niewyspany? Zaznaczam że nie chodzi mi tu o jakieś przygłuszenie czy coś w tym stylu. Bardziej hmmm.. tak jakby sam ból w głowie. Po prostu jednego dnia boli drugiego nie i to mnie dziwi
Proszę o odpowiedzi, przepraszam jeśli nie trafiłem w dział ale żadnych Sztuk Walki na razie z braku możliwości nie trenuję (do kilku miesięcy mam nadzieje się to zmieni) a odpowiedzi tutaj wydawały mi się zawsze najbardziej konkretne.Pozdrawiam
Zmieniony przez - GjeEm w dniu 2009-09-18 23:00:15
Sparinguje się od jakiegoś czasu z kolegami(wiem głupie, bez sensu itd.Ale robimy to hmm.. dla przyjemności
), wiadomo rękawice- dosyć miękkie czasami jest fest ostro, kapnie troszkę krwi
ale ogólnie bez chamstwa. Zauważyłem ostatnio "dziwną" sprawę. Zdarza się dostać coś porządnego po nosie szczęce itd. Akurat ten rodzaj bólu nie sprawia problemu, kapnie z nosa z buzi poboli na chwile ewentualnie na drugi dzień przestanie. Dziwi mnie mianowicie coś innego: Zdarzają się dni że każdy mocniejszy cios powoduje ból głowy w momencie uderzenia.Innego dnia znowu coś takiego nie ma miejsca, mogę dostać parę razy porządnie i wszystko jest ok.
Zauważyłem zależność że ból znika jeśli jestem wypoczęty i wyspany. Wszystko jest ok, dostaję swoje, są śliwy itd ale ogólnie wszystko ok. Jeśli natomiast jestem np po treningu, 9 h w szkole i do tego o x godzin za mało spałem ból bardzo przeszkadza.
Ma to związek?Macie coś podobnego? Ciekawi mnie bardzo czy ten ból głowy to standard czy może odchyły od normy organizmu w sytuacji gdy jestem zmęczony i niewyspany? Zaznaczam że nie chodzi mi tu o jakieś przygłuszenie czy coś w tym stylu. Bardziej hmmm.. tak jakby sam ból w głowie. Po prostu jednego dnia boli drugiego nie i to mnie dziwi
Proszę o odpowiedzi, przepraszam jeśli nie trafiłem w dział ale żadnych Sztuk Walki na razie z braku możliwości nie trenuję (do kilku miesięcy mam nadzieje się to zmieni) a odpowiedzi tutaj wydawały mi się zawsze najbardziej konkretne.Pozdrawiam
Zmieniony przez - GjeEm w dniu 2009-09-18 23:00:15
Umysł chłodny jak łysy mamut
Krzysztof Piekarz