mama, jak to mama - "a po co ci to", "są inne sporty", "zajmij się czymś, co robią dziewczyny"
ze strony taty pełna aprobata, bo jego podstawówkowy kolega jest senseiem, karate to super sprawa, rozwój ciała i ducha itd
potem z powodu kontuzji zrezygnowałam z karate, przeprowadziłam sie do Krakowa i tu po kilku latach nicnierobienia trafiłam na muay thai - tego sportu do tej pory nie akceptują, ale zdają sobie sprawe, że odkąd mieszkam te kilkaset km od nich i jestem niezależna finansowo, to moge wysłuchać ich opinii, a i tak będe robić co ja chce
Zmieniony przez - Lady M w dniu 2009-08-21 21:40:36
"No matter your goal, achieving it always starts with belief
- do not underestimate the strength within."
http://www.sfd.pl/Lady_M/_The_only_limit,_is_the_one_you_set_yourself_-t958189.html
jak powiedziałem że chcę iść na boks to mój tato z dziadkiem tak się ucieszyli że wrzycili mnie do samochodu i odrazu zawieźli na trening... a w między czasie moja mama była cała rozdygotana ze strachu, a babcia prawie dostała zawał