witam,
od razu chce przeprosic jesli temat ten zalozylem w niewlasciwym dziale, staralem sie wybrac odpowiedni, w razie czego prosze administratorow o przeniesienie go w odpowiednie miejsce.
jakies 2 miesiace temu odprowadzalem wieczorem znajoma na jej autobus. bylo kolo 23, jechalismy tramwajem. wyskoczylo wtedy do mnie 2 wielkich kolesi. nie ma sensu opisywac dokladnie calego zdarzenia, na szczescie skonczylo sie tylko na kilku strzalach w twarz ktore dostalem. jednak od tamtej sytuacji przestalem sie czuc pewnie gdyz (moim zdaniem) nie zachowalem sie odpowiednio. nie uzylem piesci, a (IMO) powinienem. nie pomoglo 15 miesiecy trenowania kickboxingu - jednak sytuacja na ulicy to nie to samo co na treningu czy na ringu.
dlatego chce sie przelamac z biciem. na wlasnej skorze sie przekonac ze mozna z calej sily uderzyc kogos, dostac kilka strzalow po twarzy i przekonac sie ze nic takiego sie nie stalo. zebym na drugi raz odpowiednio zareagowal gdy bede z kobieta, bym umial zapewnic jej poczucie bezpieczenstwa.
dlatego szukac osoby (w krakowie) z ktora moglbym sie ustawiac na krotkie sparingi-walki 1 na 1. oto zasady:
2x po 1 minucie z minutowa przerwa pomiedzy.
gole piesci + nogi
szczeka - jak kto woli
nie bijemy lezacego
nie cofamy sie caly czas (chodzi o to zeby ta minute wykorzystac efektywnie a nie wycofywac sie i unikac walki bedac w defensywie)
nie uderzamy w krocze
inne zasady mozna indywidualnie dogadac.
od razu chce zaznaczyc ze nie chodzi mi o to zeby sie wyzyc tylko zeby nauczyc zachowywac w realiach sytuacji ktora moze mnie czekac na ulicy.
jesli ktos bylby zainteresowany prosze o info prywatna wiadomoscia.
pozdrawiam
od razu chce przeprosic jesli temat ten zalozylem w niewlasciwym dziale, staralem sie wybrac odpowiedni, w razie czego prosze administratorow o przeniesienie go w odpowiednie miejsce.
jakies 2 miesiace temu odprowadzalem wieczorem znajoma na jej autobus. bylo kolo 23, jechalismy tramwajem. wyskoczylo wtedy do mnie 2 wielkich kolesi. nie ma sensu opisywac dokladnie calego zdarzenia, na szczescie skonczylo sie tylko na kilku strzalach w twarz ktore dostalem. jednak od tamtej sytuacji przestalem sie czuc pewnie gdyz (moim zdaniem) nie zachowalem sie odpowiednio. nie uzylem piesci, a (IMO) powinienem. nie pomoglo 15 miesiecy trenowania kickboxingu - jednak sytuacja na ulicy to nie to samo co na treningu czy na ringu.
dlatego chce sie przelamac z biciem. na wlasnej skorze sie przekonac ze mozna z calej sily uderzyc kogos, dostac kilka strzalow po twarzy i przekonac sie ze nic takiego sie nie stalo. zebym na drugi raz odpowiednio zareagowal gdy bede z kobieta, bym umial zapewnic jej poczucie bezpieczenstwa.
dlatego szukac osoby (w krakowie) z ktora moglbym sie ustawiac na krotkie sparingi-walki 1 na 1. oto zasady:
2x po 1 minucie z minutowa przerwa pomiedzy.
gole piesci + nogi
szczeka - jak kto woli
nie bijemy lezacego
nie cofamy sie caly czas (chodzi o to zeby ta minute wykorzystac efektywnie a nie wycofywac sie i unikac walki bedac w defensywie)
nie uderzamy w krocze
inne zasady mozna indywidualnie dogadac.
od razu chce zaznaczyc ze nie chodzi mi o to zeby sie wyzyc tylko zeby nauczyc zachowywac w realiach sytuacji ktora moze mnie czekac na ulicy.
jesli ktos bylby zainteresowany prosze o info prywatna wiadomoscia.
pozdrawiam
Krzysztof Piekarz
Zawsze jednak niezależnie od sytuacji możesz spróbować takiego ptantu: "panowie... przestańcie... jesteście tacy wielcy.. macie takie duże mięśnie.. nie mam z wami szans..." oczywiście z odpowiednią intonacją. Aby zmakxymalizować efekt pokazujesz otwarte dłonie koło głowy ( postawa= nie mam nic do ukrycia) Da Ci to jak coś to lepszą pozycję do przyjęcia gardy. Druga pozycja- połóż rękę na przeciwległym barku ( na klatce piersiowej utworzy się z ręki litera V. W ten sposób będzie Ci łatwo sparować/odbić uderzenie przeciwnika. Nie życzę Ci źle, ale zdecyduj się i posłuchaj innych. Nie jesteś jakimś tam przypadkiem niezrozumiałym przez społeczeństwo. Pozdro&poćwicz