Rafi, masz rację - Piotrkowicz BYŁ mistrzem świata w swojej kategorii, ale rok temu został wicemistrzem świata. Szczerze wątpię zatem, że nie ma chętki na tytuł mistrza świata w kulturystyce w najcięższej kategorii i kategorii open. Zobaczycie, że zawody pro Tampa oleje, tym bardziej, że przez długi czas nie decydował się na przejście na zawodowstwo. A ja mu szczerze życzę kolejnego tytułu na mistrzostwach świata i kolejnego powodu, dla którego każdy Polak będzie mógł dumnie powiedzieć, że mamy świetnych zawodników, którzy odnoszą sukcesy na arenie międzynarodowej.
Już starczy. To jest temat o zawodach Pro Tampa, a nie o tym, czy Piotrkowicz startuje na nich. Podyskutujmy na temat zawodników. Startuje w nich jeden z moich ulubionych kulturystów - Jaroslav Horvath, który olśnił mnie swoim przepięknym programem dowolnym na
mr Olympia w 2002. Oglądając go miałem wrażenie, że muzyka, jego ruchy i jego mięśnie to piękna i scharmonizowana jedność. Jest wspaniale umięśniony i ciężko doszukać w nim słabych punktów. Szczerze więc mu życzę sukcesu na tych zawodach - nie ważne czy w kategorii do 202 funtów, czy tej cięższej.