Witam
Mam obecnie 39 lat i trochę sztuk walki trenowałem zacząłem od Wing Chun w 1982 roku. Nie będę się rozpisywał bo to nie chodzi o mnie.
Poszukując czegoś konkretnego a zarazem tradycyjnego trafiłem na Combat Wing Chun gdzie zapoczątkował Yip Man swe nauki jak był młody i szkolił rodaków wyłącznie do samoobrony. Więc w latach 90-tych zacząłem bardzo poważnie traktować Wing Chun. Jeżdżąc po szkołach sztuki walki widziałem jak instruktorzy niektórzy nie wiedzieli co dana technika ukrywa i jak ją zastosować. Więc trafiałem do Mistrzów okazało się że bardziej rozpowszechniona sztuka walki jak Ving Tsun i Wing Tsun nie mają pokrewnego zastosowania do tradycyjnego Wing Chun. Fakt fajniej to wygląda w sensie demo. Miałem okazie na zaproszenie Mistrza Williamsa Cheunga zwiedzić Hongkong i Klasztor Shaolin. Korzystając z okazji zrezygnowałem z dołączenia się do wycieczki więc objechałem szkoły wing chun i pokrewne z tą nazwą. Trafiłem na początek Yip Mana gdzie przekazywał w nazwie pełnej combat Wing Chun. Okazało się że przede mną był już jeden Mistrz z Polski i zostało mu przekazane nauki jakie nauczał w tamtym okresie Wielki Mistrz Yip Man. Co do Hong Kongu to nie jest to samo bardzo dużo zostało ukrytych technik i zastąpionych z innych sztuk walki celem nie przedostania się poza granicami chin. Yip Man był bardzo tradycyjny i nie nauczał oryginalnego wing chun w Hongkongu więc dlatego wygląda jak wyglądają te systemy. Ja w tym roku trafiłem po długiej próbie namowy i skłoniłem go do nauki Combat Wing Chun jakie jest prowadzone dla chińskiej armii i milicji. Obecnie prowadzone jest seminarium dla przyszłych Instruktorów Combat Wing Chun.
Jeżeli chcesz trenować trenuj i bierz z technik więcej informacji niż tylko zwykłą technikę bo jest.
Pamiętaj że żaden instruktor nie jest do końca instruktorem jeżeli nie zna medycyny azjatyckiej gdzie była bardzo wymagana przez co technika była w 100% prawidłowa.
Obecnie instruktorzy zagłębiają się w medycynie azjatyckiej.
pozdrawiam Przemko
Mam obecnie 39 lat i trochę sztuk walki trenowałem zacząłem od Wing Chun w 1982 roku. Nie będę się rozpisywał bo to nie chodzi o mnie.
Poszukując czegoś konkretnego a zarazem tradycyjnego trafiłem na Combat Wing Chun gdzie zapoczątkował Yip Man swe nauki jak był młody i szkolił rodaków wyłącznie do samoobrony. Więc w latach 90-tych zacząłem bardzo poważnie traktować Wing Chun. Jeżdżąc po szkołach sztuki walki widziałem jak instruktorzy niektórzy nie wiedzieli co dana technika ukrywa i jak ją zastosować. Więc trafiałem do Mistrzów okazało się że bardziej rozpowszechniona sztuka walki jak Ving Tsun i Wing Tsun nie mają pokrewnego zastosowania do tradycyjnego Wing Chun. Fakt fajniej to wygląda w sensie demo. Miałem okazie na zaproszenie Mistrza Williamsa Cheunga zwiedzić Hongkong i Klasztor Shaolin. Korzystając z okazji zrezygnowałem z dołączenia się do wycieczki więc objechałem szkoły wing chun i pokrewne z tą nazwą. Trafiłem na początek Yip Mana gdzie przekazywał w nazwie pełnej combat Wing Chun. Okazało się że przede mną był już jeden Mistrz z Polski i zostało mu przekazane nauki jakie nauczał w tamtym okresie Wielki Mistrz Yip Man. Co do Hong Kongu to nie jest to samo bardzo dużo zostało ukrytych technik i zastąpionych z innych sztuk walki celem nie przedostania się poza granicami chin. Yip Man był bardzo tradycyjny i nie nauczał oryginalnego wing chun w Hongkongu więc dlatego wygląda jak wyglądają te systemy. Ja w tym roku trafiłem po długiej próbie namowy i skłoniłem go do nauki Combat Wing Chun jakie jest prowadzone dla chińskiej armii i milicji. Obecnie prowadzone jest seminarium dla przyszłych Instruktorów Combat Wing Chun.
Jeżeli chcesz trenować trenuj i bierz z technik więcej informacji niż tylko zwykłą technikę bo jest.
Pamiętaj że żaden instruktor nie jest do końca instruktorem jeżeli nie zna medycyny azjatyckiej gdzie była bardzo wymagana przez co technika była w 100% prawidłowa.
Obecnie instruktorzy zagłębiają się w medycynie azjatyckiej.
pozdrawiam Przemko
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz

A tak przeglądając wasze wypowiedzi i powiem tyle kto na forum pisze tylko emeryci niestety zaliczam się do nich
Ten gościu napisał prawdę co się tyczy nie samego wing chun lecz całej sztuki walki.