Szacuny
0
Napisanych postów
1
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1
wiesz powiem Ci, że te treningi i zamęczanie się na "śmierć" nic Ci nie dadzą, ponieważ podejrzewam,że masz obtłuszczone podobnie jak ja łydki. Dużo tzw. złogu z łydek - głównie przy kostkach i przy kość piszczelowej rozbiło mi się - i w końcu mam z przodu kość :) - dzięki chlorofilowi, przyjmuję go od października, za namową mojej refleksolog, która też wiele mi pomogła.
Niedawno dowiedziałam się, że jedyną metodą są częste masaże limfatyczne + masaż tzw. ssawką, który jest bolesny, powstaje mnóstwo siniaków, ale skutecznie to wszystko rozbija i wówczas przy lekkostrawnej diecie i ruchhowi poleca Ci łydki. Jeśli zdecydujesz sie na chlorofil to mogę Ci zakupić.