heya... to kiepska sprawa... musisz isc na operacje... albo sam sie napij i zlam ja na scianie i na drugi dzien idz na wstawianie operacjnie druta... albo idz niech Ci lamia pod uspieniem i ustawiaja z wstawieniem druta... mi za***iscie zrobili, ze nic nie widac...
tez na poczatku mialem zle zrastanie, bo nosilem 2 tygodnie gips, a ze sie zle zrastalo, to poszedlem na druty...
a gdybym mial teraz zle zrosniete i by mi sie to nie podobalo, to bym zrobil - jak pisalem wyzej, polamal jeszcze raz... :/
ale ostrzegam wiele meczarni na drutach.. w szpitalu 2dni na wsawienie druta... miedzy czasie kontrole... pozniej po 2-3msc wyciaganie druta... szwy, kontrole i zdjecie szwow... ja jeszcze mialem zakazenie punktowe... ale bez problemow pomogly antybiotyki... teraz juz prawie reka w stanie, jak byla... fajnie sie zroslo, ale na pewno wiecej tej kosci nie bede lamal, nawet jak mialbym dostac wpier... ;p
zobacz to:
http://www.garnek.pl/palacz2/303225/zanim-za***iesz-zastanow-sie-czy / to strasznie wyglada...
ja mialem nieco inne wstawienie... mialem wbity drut na wzdluz od nadgarstka do tej kosci-pilki wystajacej, ktora opadla po zlamaniu... mialem druta centralnie w srodku na wzdluz... nie mialem tak strasznie jak na tym foto... ;) mysle, ze ty tez tak mialbys... a co do rozciecia skory przed wbiciem i po wyciagieniu druta, to mialem tylko 1,5cm - nawet juz nic nie widac... lekkie wglebienie... w takim razie nie jest zle... bo ja caly czas myslalem, ze mialem rozcienie z 7cm z boku i drut przylapany srubami do kosci... jednak sie mylilem... mialem w srodku - centralnie... widocznie kosc w srodku jest mieksza.....
pozdrowionka!