Witam,
Mam problem z nadarstkiem przynajmiej tak mi się wydaje, że to problem.
Kiedyś na siłowni podnosiłem sztange z nachwytem i po którejś serii coś mi strzeliło w lewym nadgarstku, nie mogłem nic podnosić lewą ręką przez tydzień, bolało nawet przy trzymaniu szklanki:/ Było to jakieś pół roku temu. Po tym incydencie oczywiście wróciłem na siłownie ale dalej boli do teraz... co prawda nie tak bardzo jak kiedyś, jak coś podnosze to nie myśle o tym i twardo ćwicze... Doddam jeszcze, że strzelają mi kości w nadgarstkach jak nimi zginam ale tylko czasami... Wiecie co to może być? Czy strzelanie w nadgarstkach to norma:P?
Mam problem z nadarstkiem przynajmiej tak mi się wydaje, że to problem.
Kiedyś na siłowni podnosiłem sztange z nachwytem i po którejś serii coś mi strzeliło w lewym nadgarstku, nie mogłem nic podnosić lewą ręką przez tydzień, bolało nawet przy trzymaniu szklanki:/ Było to jakieś pół roku temu. Po tym incydencie oczywiście wróciłem na siłownie ale dalej boli do teraz... co prawda nie tak bardzo jak kiedyś, jak coś podnosze to nie myśle o tym i twardo ćwicze... Doddam jeszcze, że strzelają mi kości w nadgarstkach jak nimi zginam ale tylko czasami... Wiecie co to może być? Czy strzelanie w nadgarstkach to norma:P?
Krzysztof Piekarz